Rohacz Ostry (2088 m n.p.m.) i Rohacz Płaczliwy (2125 m n.p.m.) widziane z Wołowca (2064 m n.p.m.) - sierpień 2014

Rohacz Ostry (2088 m n.p.m.) – efektowny szczyt w Tatrach Zachodnich


Rohacz Ostry (Ostrý Roháč) – wg mnie to najtrudniejszy szczyt do zdobycia w ramach w tatrzańskiej sieci szlaków turystycznych… Wszystkie trasy tam prowadzące są wymagające.

Przykładowa trasa:  Siwa Polana (907 m) -> Dolina Chochołowska -> Chochołowska Polana -> Przełączka pod Grzesiem (1508 m) ->  Grześ (1653 m) -> Łuczniańska Przełęcz (1602 m) -> Długi Upłaz -> Rakoń (1879 m) -> Zawracie (1863 m) ->  Grań Rohaczy [Wołowiec (2064 m) -> Jamnicka Przełęcz (1908 m) -> Rohacka Szczerbina (2075 m) -> Rohacz Ostry (Ostrý Roháč) [2088 m] -> Rohacka Szczerbina (2075 m) -> Jamnicka Przełęcz (1908 m) -> Wołowiec (2064 m)] ->  Wyżnia Chochołowska Dolina -> Dolina Chochołowska -> Siwa Polana (907 m)

Przybliżona suma podejść: ok. 1610 m

Długość trasy: ok. 27 km

Czas przejścia wg mapy topograficznej: ok. 12 godzin

Zdobywane szczyty: Grześ (1653 m n.p.m.), Rakoń (1879 m n.p.m.), Wołowiec (2064 m n.p.m.), Rohacz Ostry (2088 m n.p.m.)

Sztuczne ułatwienia: łańcuchy

Subiektywna analiza stopnia trudności turystycznych:

  • trudności kondycyjne: 7/10
  • ekspozycja: 10/10
  • trudności techniczne: 9/10
  • zagrożenia terenowe: 10/10
  • ogólna ocena stopnia trudności: 36/40 [bardzo trudno]

Podana została przykładowa trasa. To jeden z najszybszych wariantów dla tych osób, które chcą zdobyć Rohacza Ostrego zaczynając i kończąc przejście w Dolinie Chochołowskiej. Trochę łatwiejsze kondycyjnie jest wejście przez Jamnicką Dolinę i Jamnicką Przełęcz. Poza tym warto dodać, że nie brakuje ciekawych opcji dla turystów z zacną kondycją, np. cała Grań Rohaczy lub jej znaczna część, czy też pętla Dolina Chochołowska -> Grań Rohaczy od Wołowca do Smutnej Przełęczy -> Dolina Rohacka -> Rakoń -> Grześ -> Dolina Chochołowska.

* Rohacz Ostry (2088 m n.p.m.) to jeden z 19 szczytów, przez które przechodzi  Grań Rohaczy będąca najbardziej eksponowanym tatrzańskim szlakiem turystycznym.

Lokalizacja szczytu + MDW:

  • Główna Grań Tatr Zachodnich (fragment Grani Rohaczy) – między Jamnicką Przełęczą (1908 m n.p.m.) [oddziela od Wołowca (2064 m n.p.m.)] a Rohacką Przełęczą (1963 m n.p.m.) [oddziela od Rohacza Płaczliwego (2126 m n.p.m.)];
  • Minimalna deniwelacja względna [MDW]: 125 m (czyli szczyt wybitny).
Szczytowe partie Rohacza Ostrego, widok z miejsca po przejściu Rohackiego Konia - lipiec 2014
Szczytowe partie Rohacza Ostrego, widok z miejsca po przejściu Rohackiego Konia – lipiec 2014

Co istotne, masyw Rohacza Ostrego posiada 2 wierzchołki [rozdzielone są płytką przełęczą Rohacka Szczerbina (2075 m n.p.m.)]:

  • Rohacz Siuty (2085 m n.p.m.) [wschodni wierzchołek Rohacza Ostrego] – szczyt „niewybitny” [MDW 10 m], szlak omija tą kumulację ze względu na wysokie trudności techniczne. Wszak przejście krótkiego fragmentu grani między Rohaczem Siutym a Rohacką Szczerbiną wyceniane jest na II (dość trudno) w skali taternickiej. Co prawda z pomocą ułatwień dałoby się i ten fragment przystosować do poziomu bardzo wymagającego szlaku turystycznego (0+/I, A0), jednak obecnie trasa prowadzi trochę mniej efektownym wariantem;
  • Rohacz Ostry (2088 m n.p.m.) [wierzchołek zachodni] – główny szczyt masywu, przechodzi przez niego efektowny graniowy szlak turystyczny.
Widok z Rohacza Ostrego (2088 m n.p.m.)
Widok z Rohacza Ostrego (2088 m n.p.m.)

-> Opis trasy do Wołowca;

Od Wołowca nie trzeba iść daleko, aby znacznie zwiększyć sobie efektowność wyprawy. 😉 Rohacz Ostry to szczyt, na który nie prowadzi żaden łatwy szlak turystyczny, idąc z obu stron Grani Rohaczy można się spodziewać efektownej ekspozycji + trochę przyjemnej wspinaczki z użyciem rąk. Przy czym ze względu na minimalną ilość ułatwień bardziej wymagające wydaje mi się wejście przez Rohacką Przełęcz (pod warunkiem przejścia tak jak znaki prowadzą, czyli bez korzystania ze ścieżek omijających efektowne odcinki graniowe). Natomiast w przypadku wejścia przez Jamnicką Przełęcz nie ma opcji skorzystania ze ścieżek pozaszlakowych, ale za to zostały tam zamontowane łańcuchy do pomocy.

Koń Rohacki - sierpień 2009
Koń Rohacki – sierpień 2009

Grań Rohaczy [odcinek Wołowiec -> Rohacz Ostry]:

Zagrożenia:

  • Grań Rohaczy to najbardziej eksponowany tatrzański szlak turystyczny; również na tym odcinku Grani Rohaczy występuje trochę „szalona” ekspozycja -> do bezpiecznego przejścia przyda się spokój i przede wszystkim brak wmawiania sobie lęku wysokości;
  • Trudny teren skalny (idąc nieostrożnie można się poobijać);
  • Małe kamyczki + trochę większe luźne kamienie, na które warto uważać.

Polecane:

  • Ze względu na długość i atrakcyjność trasy polecam wyprawę z noclegiem (np. w Schronisku na Polanie Chochołowskiej);
  • Warto w pełni wykorzystać dzień; w tamtejszej strefie wysokogórskiej w godzinach 11-16 (sezon letni) panuje średni ruch turystyczny, zaś po godz. 16-stej szlaki w wyższych partiach w rejonie Doliny Chochołowskiej bardzo pustoszeją – można poczuć dziką przyrodę; :)
  • Dobra kondycja będzie pomocna…
Początek efektownego przejścia w szczytowych partiach Rohacza Ostrego - lipiec 2014
Początek efektownego przejścia w szczytowych partiach Rohacza Ostrego – lipiec 2014

Opis trasy:

  • Zejście z Wołowca na Jamnicką Przełęcz wydaje się dość szybkie i jeszcze w miarę łatwe, choć troszkę mogą przeszkadzać małe kamyczki;
  • Od Jamnickiej Przełęczy rozpoczyna się bardzo stroma, konkretna wspinaczka;
  • Z początku idzie się po kruchym terenie z małymi kamyczkami i większymi luźnymi kamieniami;
  • Później jest stroma, przyjemna skalna wspinaczka z użyciem rąk bez ułatwień, szybko zdobywa się wysokość, ekspozycja rośnie, aż w końcu dochodzi się do partii szczytowych;
  • Na końcu pozostaje do przejścia krótki, ale za to bardzo efektowny odcinek z ogromną ekspozycją jak na szlak turystyczny… poza tym można liczyć na znaczne trudności techniczne, mimo że są tam łańcuchy do pomocy (w ostatnich latach zwiększyła się ilość łańcuchów, stąd też dawniej panował jeszcze wyższy poziom trudności) -> na przejściu w okolicach wschodniego wierzchołka mogę wyróżnić np. dość niewygodny próg skalny (wielu osobom potrafi sprawić trochę problemów), czy też Koń Rohacki (przepaścisty, wąski odcinek grani); zaś chcąc wejść na główny wierzchołek, trzeba przejść przez bardzo stromy kominek;
  • Za Koniem Rohackim szlak znajduje się już blisko Rohacza Siutego (2085 m, wschodni wierzchołek Rohacza Ostrego), ale ostatecznie go omija i krótkim trawersem schodzi na Rohacką Szczerbinę (2075 m), skąd na główny wierzchołek prowadzi wcześniej wspomniany kominek;
  • Przy dobrej pogodzie trudy wspinaczki zostają wynagrodzone atrakcyjną panoramą widokową, będąc na Rohaczu Ostrym (2088 m) da się odczuć otaczającą wielką przestrzeń. To trochę taka „platforma widokowa nad przepaścią”.
Rohacz Ostry (2088 m n.p.m.) i Rohacz Płaczliwy (2126 m n.p.m.) widziane z Wołowca (2064 m n.p.m.) - sierpień 2014
Rohacz Ostry (2088 m n.p.m.) i Rohacz Płaczliwy (2126 m n.p.m.) widziane z Wołowca (2064 m n.p.m.) – sierpień 2014

Trochę inny charakter posiada wejście na Rohacza Ostrego przez Rohacką Przełęcz  – niewiele tam ułatwień (jedynie łańcuchy w 1 kominku), ale można liczyć na wymagające przejścia graniowe z użyciem rąk, o ile „nie przegapi się” ich idąc pozaszlakowymi ścieżkami. Jednym z najtrudniejszych wyzwań na szlaku między Rohaczem Ostrym a Rohaczem Płaczliwym jest „dziura w grani”. Mamy tam do pokonania próg skalny w postaci głazu – przejściu towarzyszy niewielka ilość miejsca pod nogami i zacna ekspozycja (od strony Smutnej Doliny spora przepaść, a z drugiej strony ogranicza dziura między głazami).

Galeria (11 zdjęć):

-> Więcej o Grani Rohaczy w porównaniu tego szlaku z Orlą Percią…

PS Polecam moje filmiki na YouTube (kanał Poczuj Magię Gór):

26 myśli w temacie “Rohacz Ostry (2088 m n.p.m.) – efektowny szczyt w Tatrach Zachodnich”

  1. Spróbuj tak Chochołowska Wołowiec Ostry Rochacz Płaczliwy do Smutnej Przełęczy SMUTNĄ doliną TATLIKOWA CHATA Rakoń Grześ i Dolina Chochołowska polecam

    1. Dzięki za propozycję. Przeszedłem tak w zeszłym roku, nie było lekko kondycyjnie, ale podobało mi się, więc rzeczywiście trasa godna polecenia -> zaktualizowałem wpis i zrobię jeszcze osobny wpis z opisem tego wariantu.

  2. Tę traskę z Chochołowskiej przez Rohacze do Przełęczy Smutnej i Smutnej Doliny a Dalej przez Rakonia i Grzesia – tu w okresie sierpnia przepiękne zachody o krwisto czerwonym kolorze słońca można zrobić w jeden dzień od 5.30 wyjście do 21.45 powrót do schroniska na chochołowskiej . Patrz fotki na moim profilu . Pozdrawiam i polecam innim Twoje opiski trasek T>K

    1. W zeszłym roku byłem tam we wrześniu i również przekonałem się, że w tym rejonie można liczyć na urokliwe wieczory z pięknymi zachodami.
      PS Galeria w profilu na nk bardzo ciekawa. Pozdrawiam i dziękuję za polecanie. 🙂

  3. Byłem raz na Ostrym, co prawdą parę lat temu ale w życiu bym nie powiedział że to najtrudniejszy znakowany w Tatrach szczyt…

    1. Hmmm… to moja subiektywna ocena… kto wie, może kiedyś zmienię zdanie na ten temat, ale pojawia się pytanie – jaki inny szczyt z tatrzańskiej sieci szlaków można uznać za bardziej wymagający (licząc najłatwiejszy wariant, czyli np. Rysy, Kozi Wierch, Świnica, Mały Kozi Wierch, Granaty, Rohacz Płaczliwy, Trzy Kopy, czy też Banówka odpadają)? Zastanawiając się nad tym brałem pod uwagę jeszcze np. Kozie Czuby, Kazalnicę i… Hrubą Kopę (co prawda przejście przez ten szczyt jest łatwe, ale żeby się tam dostać trzeba przejść przez jakiś konkretny odcinek Grani Rohaczy)… Pozdrawiam

      1. Polecam poznać pozostałą część Grani Rohaczy… Zwłaszcza odcinek między Przełęczą nad Zawratami a Banówką może dostarczyć trochę wrażeń (wg mnie jest bardziej efektowny od Rohacza Ostrego, pod warunkiem przejścia tak jak znaki prowadzą, czyli ściśle po grani)…

        1. Jak znajdę czas to na pewno. Tylko jak już w „sezonie bezśnieżnym” znajdę czas na Tatry to przemierzam je raczej w dosyć nietypowy sposób…
          Ale postaram się i na Banówkę znaleźć czas 😉

  4. W sumie się zgadzam. Sam koń jest według mnie nieco „przereklamowany”. Oczywiście ekspozycja jest tam z kosmosu, jednak jeśli ogarniemy jako tako psychikę – trudności tam… nie ma. Natomiast „dość niewygodny próg skalny” to dla mnie właściwie jedyne miejsce na pokonywanych ostatnio szlakach (wliczając całą Orlą), z którym miałam poważny problem zarówno w podejściu jak i w zejściu.

    1. Mam podobne odczucia. Koń Rohacki faktycznie jest trochę przereklamowany pod względem trudności technicznych. W sumie znajduje się między „przeszkodami”, które wymagają większego wysiłku. Ten „dość niewygodny próg skalny” również dał mi się we znaki, gdy pierwszy raz wybrałem się na Rohacza Ostrego (sierpień 2009) – zwłaszcza podczas wejścia, bo przy zejściu już mi lepiej poszło. Z kolei za drugim razem udało mi się przejść ten próg bez większych problemów (wrzesień 2011). Pozdrawiam.

  5. W tym roku planujemy przejść w jeden dzień trasę od Białej Skały na Siwy Wierch i dalej całą granią do Wołowca i zejść do Chochołowskiej. Planowany wyjście z Białej Skały to 24(północ) z czołówkami. Myślimy że tak w 18-20 godzin się wyrobimy. Ma ktoś ochotę na taką wędrówkę?

      1. Np. wg mapy Sygnatury, trasa Wyżnia Huciańska Przełęcz -> Siwy Wierch + Grań Rohaczy -> Siwa Polana wyceniana jest na 18 godzin 5 minut (zejście do Doliny Chochołowskiej przez Wyżnią Chochołowską Dolinę) lub 18 godzin 30 minut (przejście przez Rakonia i Grzesia).

    1. Olek, w obecnym sezonie również mam w planach przejście całej Grani Rohaczy na jednej wyprawie (wstępnie nastawiam się na sierpień). Co prawda bardziej myślałem o przejściu z noclegiem (np. w Żarskiej Dolinie), ale taki ambitny pomysł też jest ciekawy. Jeśli chcesz, to możesz wysłać mi na maila więcej szczegółów (kontakt).

      1. Szczegółu, które ustaliłem to obecnie cena dojazdu na Słowację- Taxi w to miejsce=120zł za kurs. Nie jeżdżą tam (przynajmniej nie znalazłem) żadne busy,autobusy itp. Obecnie jest nas 3; śmiałków do przejścia tego całego etapu jednego dnia. Mój długi urlop zaplanowałem na koniec lipca i początek sierpnia ale w góry jadę w lipcu więc wtedy może uda się zrobić tą trasę. Myślę że nie ma co planować więcej jak: czym dostać się na Słowację, ubiór, co zabrać do jedzenia i picia oraz wybrać optymalną pogodę. Także myślę, że taką trasę trzeba przejść jako pierwszą a nie np. po przejściu dzień wcześniej szlaku na Rysy 🙂
        Jak będę wiedział coś więcej to napiszę po Ciebie. Może w czerwcu/lipcu jeszcze przejdę same Rohacze żeby zobaczyć z czym się mam mierzyć więc wtedy wyjazd przełoży się na sierpień. Tylko my tak mamy, że np. widzimy ze ma być ładna pogoda na weekend to wsiadamy w piątek po pracy do auta i ogień w Tatry wiec możesz dostać taką np. w środę lub czwartek przed wyjazdem! Pozdrawiam i mam nadzieję że się jakoś ugadamy i uda się to przejść!

        1. Hmm… 120 zł za ok. 50 km to optymistyczne założenie w przypadku zakopiańskiej taxi (wg ich standardowego cennika obawiałbym się raczej ponad 200 zł przy dziennej taryfie, a przy nocnej znacznie drożej). Jednak gdyby rzeczywiście udało się 120 zł np. na 4 osoby, to jeszcze by mi pasowało. Natomiast z busami faktycznie jest problem. Kiedyś Strama jeździła do Liptowskiego Mikulasza przez Zuberec, ale niestety zawiesili ten kurs (chyba mieli zbyt małe zainteresowanie). Jeśli dojazd własnym samochodem nie wchodzi w grę, to alternatywnym rozwiązaniem może być wydłużenie wyprawy o 1 dzień na dojście pieszo z Doliny Chochołowskiej przez Grzesia, Łataną Dolinę, Zuberską Dolinę i Zuberec do Wyżniej Huciańskiej Przełęczy (przejście na ok. 9 godzin, a przy porządnym tempie da się to zrobić szybciej). Może nawet udałoby się dojść od razu na Siwy Wierch i zejść do schroniska na Polanie Czerwieniec (cena noclegu to chyba 5 euro), a następnego dnia od wczesnego ranka do późnego wieczora przejść całą Grań Rohaczy. Plusem takiej opcji są 2 ciekawe wieczory (o ile warunki dopiszą), jeden w okolicach Siwego WIerchu, drugi w okolicach Wołowca. Jednak ten pomysł zapewnia sporą dawkę dodatkowych kilometrów do pokonania, więc nie wiem czy będziesz zainteresowany takim rozwiązaniem. Wstępnie przełom lipca i sierpnia lub początek sierpnia to według mnie dobre założenie. Przy czym raczej nie powinna być to pierwsza górska wyprawa w sezonie (ze względu na spore trudności kondycyjne). Polecam wcześniejszą górską aktywność (najlepiej powyżej 2 km n.p.m.) w czerwcu lub w lipcu. bo może to znacznie pomóc (aklimatyzacja + poprawa formy na kilka tygodni). Pozdrawiam.

        2. 120 zł z Zakopanego ze znajomym taksówkarzem, który wozi nas prywatnie-już dzwoniłem w tej sprawie i na 24 będziemy na miejscu.W tym roku już byłem w Pieninach na porządnej trasie(jednego dnia po 2 podejścia na Trzy Korony i Sokolicę-duża suma podejść), Bieszczadach i 2 weekendy w Tatrach na dobrych wyprawach np. Grześ- Wołowiec- Jarząbczy. Rozruch już mam 🙂 a do lipca pewnie jeszcze z 2-3 razy będziemy w Tatrach.
          Ta propozycja z dojściem na miejsce i noclegiem jest dobra ale raczej wolimy dojazd taxi. Jeszcze jest dużo czasu i zobaczymy jak to się wszystko ułoży

        3. W takim razie masz dobry układ z tym taksówkarzem. Jeśli wolicie taxi, to może być takie rozwiązanie, a gdyby coś nie wyszło, to w rezerwie mamy opcję pieszego dojścia. Szczegóły ustalimy w lipcu (jak coś to pisz na maila). Poza tym fajnie, że zaliczyłeś rozruch i planujesz dalszą aktywność w lipcu. Forma powinna być. 🙂

        4. Nasz układ można określić jako symbioza 🙂 -on nie rejestruje przejazdu a my płacimy mniej.Kilka razy z nim jeździliśmy i w końcu dał nam prywatny nr tel.
          Tak jak piszesz właśnie planuję rozpatrzyć każdą możliwą opcję pokonania owej trasy ale na ustalanie szczegółów jest jeszcze za wcześnie. Ważne będzie to jak moi znajomi będą mogli wziąć urlop. Ja mam (jak pisałem wyżej) na koniec lipca więc oni też będą wtedy coś działać w tym kierunku. Masz w planach zabrać kogoś od siebie?

        5. 4 +kierowca, chyba że nasz Taxi Driver zgodzi się na więcej. Nie wiem nawet czy ma większe auto na np. 7 osób. Zobaczymy ile osób będzie jechało w tym lipcu i jakoś się to zorganizuje.

  6. Witam właściciela bloga 🙂 Na samym wstępie chciałbym się przedstawić, moje imię znajdziesz w polu zatytułowanym „nick”, na co dzień zajmuje się sprawdzaniem różnego rodzaju tekstów, zarówno takich krótkich, jak i dłuższych prac. Szczerze muszę Ci powiedzieć, ze gdyby każdy pisał tak dobrze jak Ty, już dawno musiałbym znaleźć sobie inne zajęcie 🙂

Odpowiedz na Jerzy Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s