Na przełęczy Krzyżne (2112 m n.p.m.) - lipiec 2013

Krzyżne – 8 lipca 2013


Przedstawiam fotorelację z jednodniowej lipcowej wyprawy na przełęcz Krzyżne (2112 m n.p.m.). Dla mnie była to dopiero trzecia wyprawa w 2013 roku i zarazem początek poważnego budowania kondycji przed kolejnymi, trochę bardziej ambitnymi wędrówkami w sezonie 2013.

Trasa: szlak czerwony Palenica Białczańska (984 m) -> szlak zielony Wodogrzmoty Mickiewicza (1100 m) -> szlak czarny Dolina Roztoki -> szlak niebieski szlak żółty Dolina Pięciu Stawów Polskich -> Buczynowa Dolinka -> Krzyżne (2112 m) -> szlak czarny szlak zielony Dolina Pańszczyca -> szlak niebieski Dolina Gąsienicowa -> Przełęcz między Kopami (1499 m) -> Boczań (1224 m) -> Kuźnice (1000 m)

Przybliżona suma podejść: ok. 1500 m

Długość trasy: ok. 21,4 km

Zdobyte szczyty: Boczań (1224 m n.p.m.)

Warunki turystyczne: przyzwoite – udało się trafić na okno pogodowe (brak opadów, w pierwszej części dnia słonecznie, zaś popołudniu niebo zostało urozmaicone większą ilością chmur) – jedynie trochę narzekałem na wiatr, ale jestem nadwrażliwy na tym punkcie (m.in. ze względu na problemy zdrowotne) 😉

Widok z podejścia do Doliny Pięciu Stawów Polskich, w tle m.in. widoczna przełęcz Krzyżne - lipiec 2013
Widok z podejścia do Doliny Pięciu Stawów Polskich, w tle m.in. widoczna przełęcz Krzyżne – lipiec 2013

Opis wyprawy (8 lipca 2013, poniedziałek):

Kolejna 1-dniowa wyprawa z kuzynem Jakubem. Na początku ambitne plany zakładały wejście na przełęcz Krzyżne z Doliny Pięciu Stawów Polskich i następnie przejście Orlej Perci aż do Żlebu Kulczyńskiego (troszkę krótsza trasa od tej, którą przeszedłem 17 września 2012). Jednak dla mnie to był dopiero pierwszy poważny sprawdzian kondycji w tym sezonie…

Busem dotarliśmy do Palenicy Białczańskiej po godzinie 8 rano. Warunki sprzyjały, po ok. 3 godzinach byliśmy już w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. Tam zrobiliśmy sobie przerwę na zdjęcia i odpoczynek. Następnie w samo południe ruszyliśmy w kierunku przełęczy Krzyżne. Znaczną część tego odcinka stanowi ciekawy trawers – co chwilę się zatrzymywałem w celu uwieczniania krajobrazów. Wspomniany trawers kończy się na podobnej wysokości n.p.m., na jakiej znajduje się dolna część Doliny Pięciu Stawów Polskich. Następnie do pokonania mieliśmy ponad 400 m sumy podejść na stromym odcinku, gdzie pojawiły się spodziewane problemy kondycyjne. Kuzyn szedł trochę szybciej (co prawda to była jego pierwsza wyprawa w sezonie, ale lepiej się do tego sezonu przygotował poprzez systematyczne bieganie), jednak również odczuł trudy podejścia. Ze względu na czas i przeciętną dyspozycję zrezygnowaliśmy z przejścia fragmentu Orlej Perci jeszcze przed dojściem na przełęcz. Krzyżne osiągnąłem dopiero po godzinie 14-stej.

Popołudniu przybyło trochę chmur, po dłuższym odpoczynku zrobiło nam się chłodno i zeszliśmy do Doliny Pańszczycy – to niezbyt popularny zakątek w polskiej części tatrzańskich szlaków turystycznych. Warto odwiedzać takie zakamarki – można liczyć na ciszę i spokój. Poza tym czekała na nas miła niespodzianka -> spotkaliśmy 3 kozice tatrzańskie, które przebywały blisko szlaku, a momentami wchodziły nawet na sam szlak. 🙂

Dolina Pańszczyca - kozica tatrzańska na skałach - lipiec 2013
Dolina Pańszczyca – kozica tatrzańska na skałach – lipiec 2013

Dalsza część wyprawy to w miarę szybkie zejście w kierunku Kuźnic (z drobnymi podejściami po drodze). Przy czym udało mi się poznać pierwszą „nowość” w tym sezonie (krótki odcinek czarnego szlaku w Dolinie Pańszczycy), co trochę przybliżyło mnie do poznania całej polskiej części tatrzańskich szlaków turystycznych… Do Kuźnic zeszliśmy przechodząc przez Boczań (lubię ten wariant i często go wybieram, stąd też były to już moje 14 odwiedziny Boczania). Zgodnie z planem zdążyliśmy na autobus do Krakowa o godzinie 20:15.

Podsumowując, kondycja nie zachwyciła, jednak jestem dobrej myśli. W końcu chodzenie po górach poprawia kondycję, o czym dobrze przekonałem się już w poprzednich sezonach górskich… Samą wyprawę uważam za udaną ze względu na krajobrazy i spotkanie z kozicami. 🙂

Przełęcz między Kopami - wieczorny krajobraz z promieniami światła - lipiec 2013
Przełęcz między Kopami – wieczorny krajobraz z promieniami światła – lipiec 2013

PS Witam serdecznie wszystkich Czytelników po kolejnej dłuższej przerwie od pisania nowych wpisów. Mam nadzieję, że ta relacja wyprawy z ostatniego tygodnia zapoczątkuję większą aktywność na blogu. Tym razem postaram się lepiej zmobilizować do działania. Pozdrawiam! Kamil

Galeria (30 zdjęć):

-> Relacje z wypraw
-> O Tatrach

Reklamy

8 myśli w temacie “Krzyżne – 8 lipca 2013”

  1. Piękne zdjęcia 🙂 Kamziki są urocze, fajnie je zobaczyć gdzieś nieopodal szlaku 🙂 Chociaż mnie najbardziej cieszą świstaki wylegujące się lub wyglądające zza jakiejś skały. Może dlatego, że to raczej dla mnie rzadki widok? Częściej słychać ich pogwizdywania 🙂 Pozdrawiam serdecznie 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s