"Bezludny" Giewont - sierpień 2013

Wieczór w Tatrach – sierpień 2013


Kontynuacja serii wpisów z cyklu “wieczór w Tatrach“. W sezonie 2013 najciekawsze wieczorne krajobrazy udało mi się zaobserwować w sierpniu. W tym miesiącu przeżyłem 5 wypraw. Co prawda wszystkie były 1-dniowe, jednak kończyły się późno wieczorem i dzięki bardzo sprzyjającym warunkom pogodowym – za każdym razem miałem okazję do podziwiania pięknej tatrzańskiej scenerii. 🙂

Wieczorne spojrzenie ze Skrajnego Soliska, w tle widoczny Krywań - sierpień 2013
Wieczorne spojrzenie ze Skrajnego Soliska, w tle widoczny Krywań – sierpień 2013

Moje wieczory w sierpniu 2013:

-> 1 sierpnia – 24 zdjęcia (zrobione w czasie od 17:23 do 20:32):

  • [17:23 – 17:31] – podejście na Giewont (podane czasy w nawiasach dotyczą zdjęć, które zostały zamieszczone w galerii);
  • [17:57 – 18:48] – Giewont (1894 m n.p.m.);
  • [18:55 – 18:58] – okolice Giewontu;
  • [19:18] – Przełęcz Kondracka (1725 m n.p.m.);
  • [19:27 – 20:32] – Dolina Małej Łąki.

Mile wspominam tą wyprawę. To było popołudniowe wejście na wieczorny pobyt na Giewoncie. Taka taktyka została obrana w nadziei na możliwość podziwiania pięknych krajobrazów w ciszy i spokoju. Giewont słynie z tłoku, jednak również tutaj wieczór nie zawodzi i to nawet w sierpniu. Na podejściu na Giewont turystów nie brakowało, ale prawie wszyscy już schodzili. W rejonie Wyżniej Kondrackiej Przełęczy nagle zrobiły się pustki na szlaku – przed godziną 18-stą w wyższych partiach Tatr zostali tylko nieliczni turyści. Krajobrazy również dopisały – światło tworzyło fajną scenerię. Poza tym urozmaicone zachmurzenie zapewniło atrakcyjny wieczór. Zatem taktyka nie zawiodła oczekiwań. 🙂

"Bezludny" Giewont - sierpień 2013
„Bezludny” Giewont – sierpień 2013

-> 5 sierpnia – 8 zdjęć (od 17:23 do 19:54):

  • [17:23 – 17:48] – Dolina Gąsienicowa;
  • [18:02] – Królowa Rówień;
  • [19:09 – 19:54] – Nosal.

Pierwsza dekada sierpnia 2013 przyniosła rewelacyjne warunki pogodowe. Przy czym akurat w tym dniu słoneczna pogoda nie utrzymała się bez przerwy od rana do wieczora, gdyż popołudniu pojawiło się spore zachmurzenie. W pewnym momencie piętrowo rozbudowane chmury „straszyły” nawet możliwością wystąpienia burzy, co zmobilizowało do w miarę sprawnego przejścia fragmentu Orlej Perci między okolicami Koziej Przełęczy a Żlebem Kulczyńskiego. Jednak czegoś tym chmurom zabrakło i burzy nie było. W dodatku wraz z nadejściem wieczoru zachmurzenie bardzo szybko zanikało. Sam wieczór okazał się pogodny i całkiem przyjemny. Na Nosalu można było podziwiać piękny zachód słońca.

Zachód słońca widziany z Nosala - sierpień 2013
Zachód słońca widziany z Nosala – sierpień 2013

-> 8 sierpnia – 21 zdjęć (od 16:44 do 20:32):

  • [16:44] – Bystra Ławka;
  • [17:05 – 17:38] – Dolina Furkotna;
  • [18:47] – okolice Skrajnego Soliska;
  • [18:54 – 19:12] – Skrajne Solisko;
  • [19:19 – 19:49] – zejście do Szczyrbskiego Jeziora;
  • [20:14 – 20:32] – Szczyrbskie Jezioro.

To był najcieplejszy dzień w Tatrach podczas sezonu 2013. W dodatku wtedy panowała sucha i bardzo słoneczna pogoda. Czyli były wyśmienite warunki, które zwiastowały piękny, przyjemny wieczór. W związku z tym po przejściu z rodzicami przez Dolinę Młynicką, Bystrą Ławkę i Dolinę Furkotną, zdecydowałem się jeszcze na szybkie samotne wejście na Skrajne Solisko (2117 m n.p.m.). Rodzice przeszli Dolinę Furkotną wolniejszym tempem i później zaczekali na mnie w okolicach schroniska pod Soliskiem. Mimo że to jeszcze nie był weekend (czwartek), w tym dniu panowała dość wysoka frekwencja jak na szlaki w rejonie Szczyrbskiego Jeziora. Całkiem sporo osób postanowiło wykorzystać piękną, słoneczną pogodę. Jednak wieczór nie przyniósł niespodzianki i jak zwykle o tej porze dnia w wyższych partiach Tatr panowały pustki na szlakach. Na pomysł podziwiania wieczornych krajobrazów na Skrajnym Solisku wpadli jeszcze tylko niektórzy pracownicy pobliskiego schroniska, jednak podczas pobytu na szczycie byłem sam. Krajobrazy nie zawiodły moich oczekiwań, to był „magiczny wieczór”. Następnie podczas zejścia do Szczyrbskiego Jeziora również dało się podziwiać ciekawą, późno wieczorna scenerię.

Skrajne Solisko w świetle zachodzącego słońca - sierpień 2013
Skrajne Solisko w świetle zachodzącego słońca – sierpień 2013

-> 12 sierpnia – 15 zdjęć (od 17:19 do 19:56):

  • [17:19 – 17:45] – Orla Perć;
  • [18:02 – 18:18] – Krzyżne;
  • [18:25 – 19:03] – Dolina Pańszczyca;
  • [19:06 – 19:15] – trawers Żółtej Turni;
  • [19:39] – Hala Gąsienicowa;
  • [19:53 – 19:56] – Przełęcz między Kopami.

Mile wspominam ten dzień, gdyż wtedy pierwszy raz udało mi się przejść całą Orlą Perć (od Zawratu po Krzyżne) na 1-dniowej wyprawie. Towarzyszył mi Michał Skwarczek, który lubi takie wymagające wyzwania. 😉 Nie mieliśmy zbyt dużo czasu do dyspozycji, stąd też momentami dało się odczuć sportowy charakter wyprawy. Poziom trudności dodatkowo zwiększył problem z dojazdem, a konkretnie zawiódł pewien kierowca autobusu, który najpierw się spóźnił, a później nikogo nie zabrał z RDA w Krakowie, mimo że miał sporą ilość wolnych miejsc w autobusie. W efekcie do Zakopanego dotarliśmy godzinę później niż to sobie zakładaliśmy. Na szczęście plan udało się zrealizować. Przy czym po przejściu Orlej Perci mieliśmy już niewiele czasu na powrót o planowanej godzinie. Szybkie zejście z przełęczy Krzyżne do Kuźnic zajęło nam 2 godziny 10 minut. Na szczęście nie przeszkodziło mi to w uwiecznieniu niektórych ciekawych krajobrazów, które przyniósł wieczór z 12 sierpnia 2013. Na Przełęczy między Kopami można było podziwiać całkiem fajny zachód słońca.

Zachód słońca widziany z Przełęczy między Kopami - sierpień 2013
Zachód słońca widziany z Przełęczy między Kopami – sierpień 2013

-> 17 sierpnia – 14 zdjęć (od 16:21 do 19:38):

  • [16:21 – 16:52] – Sławkowski Szczyt;
  • [17:16] – Królewski Nos;
  • [17:34 – 18:12] – Sławkowski Grzebień;
  • [18:42 – 18:44] – Maksymilianka;
  • [19:10 – 19:38] – zejście do Starego Smokowca.

Wyprawa z rodzicami na Sławkowski Szczyt (2452 m n.p.m.), który stanowi rewelacyjny punkt widokowy. Dla moich rodziców to była rekordowa wysokość n.p.m. Ja z kolei już dawno chciałem poznać ten szczyt i wreszcie zrealizowałem swoje plany. W tym dniu panowała ciepła i słoneczna pogoda, stąd też warunki sprzyjały. Przy czym późne popołudnie i wieczór przyniosły trochę większe zachmurzenie nad Tatrami. Jednak nie obyło się bez ciekawych krajobrazów światłem „malowanych”. Między innymi pojawiały się kontrasty światła i cienia. Poza tym z góry fajnie prezentowały się oświetlone słowackie pola uprawne. Przy okazji pozdrawiam Pana Jacka, który towarzyszył nam na szczycie i podczas zejścia. 🙂

Galeria (82 zdjęcia):

-> Wieczór w Tatrach – lipiec 2013 (poprzedni wpis z tej serii)
-> Wieczór w Tatrach – wrzesień 2013 (następny wpis z tej serii)
-> O Tatrach

Reklamy

6 myśli w temacie “Wieczór w Tatrach – sierpień 2013”

    1. Tatrzański ranek nadal może zapewniać pustki na szlakach nawet w szczycie sezonu letniego (przynajmniej w początkowych kilku godzinach), przy czym wtedy trzeba bardzo wcześnie wystartować (najlepiej jeszcze przed świtem). Jednak bardziej polecam późne popołudnie i wieczór (zwłaszcza w przypadku wyprawy z noclegiem w górach, a i jak widać na 1-dniowych wyprawach też się da tą taktykę zastosować).

Odpowiedz na Jagoda Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s