O mnie


Witaj. Nazywam się Kamil Filipowski. Mam 28 lat, urodziłem się i mieszkam w Krakowie. W 2014 roku ukończyłem Akademię Górniczo-Hutniczą, gdzie studiowałem Zarządzanie. Obroniłem tam pracę magisterską „Zarządzanie blogiem internetowym na przykładzie bloga Poczuj Magię Gór!”. Poznawanie niezwykłego świata gór to moja życiowa pasja. Uwielbiam górskie wędrówki, a także samą możliwość obcowania z dziką przyrodą, podziwiania cudownych krajobrazów i obserwowania różnych fantastycznych zjawisk. Przede wszystkim skupiam się na najwyższym paśmie górskim Karpat – dla mnie nie ma nic lepszego od porządnej tatrzańskiej przygody. Bez wątpienia Tatry to moje ulubione miejsce na Ziemi. Jestem początkującym znawcą Tatr (tzw. „tatrologiem”). Przy czym szczególnie interesuję się tatrzańską topografią i górskim klimatem.

Wieczór na Wołowcu (2064 m n.p.m.) - sierpień 2009
Wieczór na Wołowcu (2064 m n.p.m.) – sierpień 2009

Swoją przygodę z górami zacząłem dosyć wcześnie, ale początki miałem łagodne. Już w czasach dzieciństwa chodziłem z rodzicami po Pieninach, a także poznawałem niektóre doliny tatrzańskie i niskie szczyty (Nosal, Wielki Kopieniec, Sarnia Skała, Gęsia Szyja). Wtedy góry bardzo mi się spodobały, świetnie się w nich czułem i wiedziałem, że będę chciał tam wracać. Marzenia o pierwszych konkretnych wyprawach mogłem zrealizować jako nastolatek. Jeszcze w okresie chodzenia do liceum byłem m.in. na Bobrowcu, Kopie Kondrackiej, Kasprowym Wierchu, Beskidzie, w Dolinie Pięciu Stawów, w Dolinie Młynickiej, w Dolinie Wielickiej i na przełęczy Polski Grzebień. Natomiast w lecie 2008 roku „zaliczyłem” wyprawy, które sprawiły, że poznawanie Tatr stało się moją pasją. Stąd też następne sezony miałem już bardziej aktywne – od 2009 roku spędzam przynajmniej kilkanaście dni górach w ciągu jednego sezonu. Większość swoich wypraw odbyłem w Tatrach. Dopiero od 2013 roku bardziej poważnie zabrałem się również za poznawanie innych pasm górskich.

Skupiam się raczej na letniej turystyce górskiej. Swoją pierwszą zimową wyprawę zaliczyłem w grudniu 2014 roku w Pieninach, zaś w ramach kalendarzowej zimy dopiero w lutym 2017 w Tatrach. Zdecydowanie większa część moich wypraw to „jednodniówki”, ale praktykuję również dłuższe wyprawy (dwudniowe lub kilkudniowe), gdyż nocleg w górach to naprawdę fajna sprawa. Moją ulubioną porą dnia jest wieczór, wtenczas można liczyć na piękne krajobrazy, poza tym szlaki pustoszeją, pojawia się ta niezwykła magia gór i przygoda staje się ciekawsza. Preferuję bardziej wyprawy w towarzystwie niż samotne przejścia, jednak lubię „czuć klimat dzikiej przyrody”, więc najlepiej chodzi mi się z jedną osobą lub w małej grupie.

Wieczór na Grzesiu (1653 m n.p.m.) - wrzesień 2011
Wieczór na Grzesiu (1653 m n.p.m.) – wrzesień 2011

Moje górskie CV:

-> Kronika wypraw (trasy, statystyki, linki do niektórych fotorelacji i opisów);
-> Zdobyte szczyty

Zdobywanego doświadczenia, a także gromadzonych różnych informacji nie chcę zostawiać tylko dla siebie. Stąd też swoją wiedzą dzielę się z Wami na blogu Poczuj Magię Gór!, a od listopada 2013 wydaję również swoje e-booki. Do tej pory opracowałem 3 takie publikacje (wszystkie są dostępne w księgarni internetowej Wydaje.pl).

Moja ulubiona złota myśl:

„W górach chodź zawsze tak, aby nie gubić znaków.” 

Jan Paweł II

Kamil Filipowski na Wołowcu (2064 m n.p.m.) - sierpień 2014

 

Reklamy

13 myśli w temacie “O mnie”

  1. Witam Kamil !dzieki za twoj komentarz .twoje zdjecia z Tatr sa piekne ,jak mozesz to dawaj wiecej gdyz ja pochodze z Zakopanego a obecnie przebywam w Brazyli .chetnie zobacze wiecej .czesc Jacek

    1. Dziękuję, miło mi, że wysiłek nie idzie na marne… Postaram się rozkręcić bloga i częściej pisać nowe wpisy, a stare trochę poprawiać (m.in. porównanie Orlej Perci i Grani Rohaczy zamierzam dalej rozwijać). Pozdrawiam

  2. Kamilu, kilka minut temu po raz pierwszy trafiłem na Twój blog – gratuluję pomysłu – świetne zdjęcia, ciekawe artykuły. Moja przygoda z Tatrami zaczęła się 14 lat temu (miałem wtedy 12 lat, zdobycie Nosala i Sarniej Skałki dawały mi wtedy sporo powody do dumy). Po około 10-letniej przerwie – w 2013 roku – ponownie wróciłem w góry (delikatnie podnosząc poprzeczkę – Czerwone Wierchy, Przełęcz Krzyżne itp.). Mam nadzieję, że lektura Twojego bloga pozwoli mi – przynajmniej mentalnie – przygotować się na trudniejsze trasy, które dotychczas mogłem podziwiać tylko na zdjęciach. Pozdrawiam

    1. Witam i dziękuję za zainteresowanie. Opisałem już część wymagających tatrzańskich szlaków turystycznych, stąd też mam nadzieję, że blog okaże się pomocny. Pozdrawiam i życzę udanej przygody z Tatrami w następnych sezonach górskich! 🙂

  3. Witam! W Tatrach jestem co roku od kilku lat. Wymaga to ode mnie sporego wysiłku ponieważ mam arytmie i lęk wysokości ale miłość do gór jest tak silna że walczę z moimi „ułomnościami” z całych sił. Po polskiej stronie została mi do przejścia jeszcze tylko Orla Perć dlatego fajnie było przeczytać wskazówki na temat jej przejścia na twoim blogu. Serdecznie pozdrawiam i życzę wielu wspaniałych wypraw!

    1. Co do ekspozycji – polecam bardziej pozytywne nastawienie (wszak wmawianie sobie lęku wysokości nie prowadzi do niczego dobrego). Do ekspozycji z czasem można się trochę przyzwyczaić (niektórym idzie to szybko, innym trochę wolniej). Życzę udanego przejścia Orlej Perci. Mam nadzieję, że wskazówki okażą się pomocne. Pozdrawiam.

  4. Fajny blog ! Czytajac go przypomnialo mi sie moje wlasne zafascynowanie Tatrami sprzed lat (jestem juz „troche” starszy niż Ty 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Tatry, Pieniny i inne góry, krajobrazy, topografia, klimat…

%d blogerów lubi to: