Bardzo eksponowany odcinek Grani Rohaczy w rejonie Banówki - 25 lipca 2014

Szlaki turystyczne


Z pozoru Tatry posiadają rozbudowaną, długą i gęstą sieć szlaków turystycznych. Jednakże to tylko pozory, bo w praktyce szlaki nie prowadzą do wielu ciekawych zakątków, które warto poznać. Co prawda nie podobają mi się wszelkie ułatwienia dostępu (kolejki, traktorki, transport konny, wygodne drogi, wielkie parkingi), gdyż stanowią źródło groźnego tłumu w Tatrach (tym samym poważne obciążenie dla tatrzańskiej przyrody), ale liczba niepopularnych szlaków spokojnie mogłaby być większa i co istotne – sam zakaz pozaszlakowych wędrówek koniecznie powinien zostać zniesiony (bardziej służy „równiejszym” niż przyrodzie).

Ze względu na swą ogromną wartość – obszar Tatr oficjalnie został objęty szczególną ochroną przyrody (2 parki narodowe – TPN i TANAP). Przy czym jak to często bywa, piękna teoria rozmija się z rzeczywistością. Niestety w praktyce do działań tatrzańskich parków narodowych można mieć naprawdę sporo zastrzeżeń. Z jednej strony powadzą wręcz kuriozalną „walkę z nielicznymi pasjonatami” (np. „nocna godzina policyjna”, czy też zakaz pozaszlakowych wędrówek). Czyli wykazują się wrogim stosunkiem wobec pasjonatów i brakiem uznania pewnej potrzeby poznawania Tatr wykraczającej poza szlaki w ciągu dnia. Zaś z drugiej strony dopuszczają do bardzo negatywnych, szkodliwych zjawisk, a wręcz się z nich bezczelnie utrzymują (rabunkowa gospodarka leśna z użyciem ciężkiego sprzętu – sprzedaż drewna w ogromnych ilościach, łowiectwo/kłusownictwo, wybujała gospodarka schroniskowo-hotelowa, tłumy w super popularnych miejscach, ruch samochodowy „uprawnionych”, napór infrastruktury kolejkowo-narciarskiej), które stanowią znacznie poważniejsze obciążenie dla przyrody od nielicznych spokojnie poruszających się pieszych osób. Zatem TPN i TANAP są paskudnie nasycone hipokryzją i w obecnej postaci nie spełniają roli jaką oficjalnie pełnić powinny. TPN tak działa, że na dobrą sprawę mógłby się nazywać „Nadleśnictwo Tatry” i stanowić część przedsiębiorstwa „Lasy Państwowe”. Z kolei TANAP to kurort narciarski, a także raj dla drwali i myśliwych.

Tutaj znajdziecie:

    1. Statystyki i ciekawostki [szlaki turystyczne w Tatrach]
    2. Oznakowanie szlaków
    3. Elementy tatrzańskiego krajobrazu, które można zdobyć lub poznać z bardzo bliska w ramach sieci szlaków
    4. Moja klasyfikacja trudności szlaków turystycznych
    5. Ograniczenia w TPN i TANAP
    6. Opcje pozaszlakowej działalności
Hala Gąsienicowa - 8 sierpnia 2014
Hala Gąsienicowa – 8 sierpnia 2014

1.

Statystyki i ciekawostki:

-> Łączna długość tatrzańskiej sieci szlaków turystycznych: ~789 km, w tym:

    • TPN: ~275 km (szlaki w Tatrach Polskich + szlaki graniczne z wyjątkiem odcinka Gaborowa Przełęcz Wyżnia – Pyszniańska Przełęcz);
    • TANAP: ~514 km (szlaki w Tatrach Słowackich + odcinek graniczny Gaborowa Przełęcz Wyżnia – Pyszniańska Przełęcz);

-> Gęstość tatrzańskiej sieci szlaków: ~1 km/km²:

    • TPN: ~1,57 km/km²;
    • TANAP: ~0,84 km/km²;

-> Długość dostępnej tatrzańskiej sieci szlaków turystycznych w sezonie zimowym: ~551 km, w tym:

    • TPN: ~268 km;
    • TANAP: ~283 km;
  • W Tatrach w „okresie zimowym” (TPN od 1 grudnia do 31 maja, TANAP od 1 listopada do 15 czerwca) zamyka się ok. 238 km szlaków turystycznych, z czego większość (231 km) w TANAP-ie.

Źródło danych o długości szlaków -> oparłem się na tym opracowaniu (+ dodałem 3 km za nowy odcinek szlaku w masywie Barańca).

Tłum nad Morskim Okiem - 2 sierpnia 2014
Tłum nad Morskim Okiem – 2 sierpnia 2014

-> Ruch turystyczny: ~5 milionów turystów/rok, w tym:

    • TPN: ~3 mln ludzi/rok (~60%);
    • TANAP: ~2 mln ludzi/rok (~40%);
    • Sierpień: ~1,4 mln ludzi (~28%);
    • Lipiec: ~1,1 mln ludzi (~22%);
    • Wrzesień: ~0,6 mln ludzi (~12%);
    • Czerwiec: ~0,55 mln ludzi (~11%);
    • Sezon letni (czerwiec – wrzesień): ~3,65 mln ludzi (~73%);
    • Ciepłe półrocze (maj – październik): ~4,375 mln ludzi (~87,5%);
    • Droga do Morskiego Oka: ~0,75 mln ludzi/rok (~15%) – w efekcie Dolina Rybiego Potoku jest najpopularniejszą doliną w Tatrach;
    • Dolina Kościeliska: ~0,55 mln ludzi/rok (~11%);

-> Natężenie ruchu turystycznego [ludzie/km w skali roku]:

    • Tatry: ~6 tys. ludzi/km;
    • TPN: ~11 tys. ludzi/km;
    • TANAP: ~4 tys. ludzi/km;
    • Droga do Morskiego Oka: ~88 tys. ludzi/km;
    • Główny szlak w Dolinie Kościeliskiej: ~100 tys. ludzi/km;

-> Najpopularniejszy szczyt: Kasprowy Wierch [ponad 0,5 mln ludzi/rok] – oj, duża w tym zasługa ułatwienia w postaci kolejki;

-> Rejony znane z problematycznych zatorów na szlaku: Giewont (przejście przez kopułę szczytową) i Świnica (szczególnie końcowe podejście na szczyt + kominek między Świnicą a Zawratem);

Bliżej nieokreślony wynik „kilkadziesiąt tysięcy osób/dzień” to prawdopodobny standard pogodnych dni w lipcu i w sierpniu. Jednak większa część tego tłumu skupia się tylko w popularnych miejscach, co oznacza, że nawet w szczycie sezonu można sobie znaleźć ciszę i spokój – wystarczy wybrać niepopularny zakątek. Natomiast wieczorem i wcześnie rano właściwie w całych Tatrach bywa spokojne bez względu na porę roku (nawet nad Morskim Okiem). Otóż „tłum” nie lubi wcześnie wstawać i późno wracać. W sezonie letnim godziny dużego natężenia ruchu turystycznego w Tatrach to ok. 10 – 17 (przy czym na niskie wysokości n.p.m. tłok wcześniej dociera i później znika, zaś w wyższych partiach „godziny szczytu” ograniczają się raczej do przedziału ok. 11 – 16 lub ok. 12 – 15). W dodatku wiele zależy od dnia tygodnia. Weekendy (sobota, niedziela) przeważnie przynoszą większe zatłoczenie od pozostałych dni. Jeśli na weekend przypada ciepła i słoneczna pogoda, to wtedy można się spodziewać „oblężenia Tatr”.

Uwaga! Podane liczby dotyczące ruchu turystycznego to tylko moje luźne szacunki w oparciu o dane ze sprzedaży biletów (TPN), a także wyniki niektórych 1-dniowych akcji liczenia turystów (całe Tatry). Mniej więcej ustaliłem potencjalne wartości procentowe i odniosłem je do pewnego założenia. Dlaczego „5 milionów/rok”? W praktyce nie ma szans na dokładne obliczanie liczby turystów. Zatem trzeba się ograniczyć do mniej lub bardziej trafnych przypuszczeń – wspomniane „5 milionów/rok” uznałem za całkiem realne, ale nie wykluczam opcji, że bliższa prawdy będzie mniejsza liczba np. „4 miliony/rok”.

-> Miesiąc najlepszych warunków na szlakach turystycznych:

    • Sierpień – „wygrywa”, bo łączy zalety lipca i września – wyróżnia się wysoką średnią temperaturą powietrza, wciąż długimi dniami, sporym nasłonecznieniem, dużą średnią liczbą dni bez opadów, często suchymi szlakami oraz rzadkimi problemami z „zimowymi atrakcjami” (przeważnie brak firnu na szlakach turystycznych lub małe jego ilości w paru miejscach + niewielkie ryzyko oblodzeń i opadów świeżego śniegu) [także nie ma w tym przypadku, że sierpień przynosi największą frekwencję];

-> Przykłady zamkniętych szlaków: 

    • Wejścia na Kominiarski Wierch;
    • Fragment Orlej Perci (od Polany pod Wołoszynem do przełęczy Krzyżne);
    • Szeroka Przełęcz Bielska – Płaczliwa Skała;
    • Przejście wschodnim grzbietem Tatr Bielskich;
    • Wejście na Przełęcz pod Kopą z Doliny Przednich Koperszadów;
    • Waga – Wysoka;
    • Kocioł pod Rysami – Niżnie Rysy;
    • Kazalnica – Mięguszowiecki Szczyt Czarny;
    • Popradzki Staw – Dolina Złomisk – Zmarzły Staw;
    • Dolina Koprowa – Dolina Niewcyrka – Wyżni Teriański Staw;
    • Dolina Pięciu Stawów Polskich – Gładka Przełęcz;
    • Wielki Hińczowy Staw – Mięguszowiecka Przełęcz pod Chłopkiem;
    • Ciemnosmreczyńska Dolina – Wrota Chałubińskiego;
    • Dolina Waksmundzka – Krzyżne;
    • Przejście przez Przełęcz Nowickiego;
    • Morskie Oko – Polana pod Żabiem;
    • Liliowe – Zawory;
    • Kuźnice – Hala Goryczkowa – Przełęcz Goryczkowa nad Zakosy;
    • Dolina Małej Łąki – Niżnia Świstówka – Wyżnia Świstówka – Małołącka Przełęcz;
    • Dolina Pyszniańska – Pyszniańska Przełęcz;
    • Przejście przez Tomanową Przełęcz;
    • Wejście na Giewont przez Żleb Kirkora;
    • Bobrowiec (odcinek od górnej części Juraniowej Doliny do Bobrowieckiej Przełęczy);
    • Dolina Starorobociańska – Baniste – Ornak;
    • Dolina za Bramką – Łysanki – Przełęcz w Grzybowcu;
    • Samkowa Czuba – Jatki – Łysanki – Przełęcz w Grzybowcu;
    • Dolina Strążyska – Mała Dolinka – Żleb Warzęcha – Przełęcz Bacuch;
    • Roztoka – Wanta – Morskie Oko (stara droga do Morskiego Oka);
    • Kalatówki – Wrótka;
    • Brama Kraszewskiego – Polana Upłaz;
    • Lodowe Źródło w Dolinie Kościeliskiej – Zbójnickie Okna;
    • Odcinek między Przełączką pod Grzesiem a Bobrowiecką Przełęczą;

-> Przykłady nowych szlaków:

    • Krótki odcinek łączący wejście na Grzesia od polskiej strony z Bobrowiecką Przełęczą;
    • Wejście z Zuberca na przełęcz Palenica Jałowiecka;
    • Odcinek w rejonie Barańca (od wylotu Doliny Tarnowieckiej do okolic Gołego Wierchu);
Szlak czerwony w Dolinie Strążyskiej - 23 lipca 2012
Szlak czerwony w Dolinie Strążyskiej – 23 lipca 2012

2.

Oznakowanie szlaków w Tatrach:

    • Polska     
    • Słowacja    

Uwaga! W tym przypadku kolor szlaku nie oznacza poziomu trudności (w przeciwieństwie do tras narciarskich). Główny cel takiego oznakowania (przy pomocy kilku kolorów) to ułatwienie orientacji w terenie. Poza tym w rozmieszczeniu barw można dostrzec pewne prawidłowości, np. znaczna część szlaków graniowych oznakowana jest kolorem czerwonym.

Widok z Rakonia (1879 m n.p.m.)
Widok z Rakonia (1879 m n.p.m.)

3.

Elementy tatrzańskiego krajobrazu, które można zdobyć lub poznać z bardzo bliska w ramach sieci szlaków turystycznych:

-> Uwaga! Powyżej wymienione podstrony stanowią część tego rozbudowanego opisu tatrzańskiej sieci szlaków turystycznych. Znajdziecie w nich zestawienia dostępnych „obiektów” w ramach sieci szlaków, a także linki wewnętrzne do odpowiednich wpisów (na blogu) z opisem konkretnych elementów krajobrazu, miejsc i tras.

Projekt jest w trakcie rozwoju – póki co opracowałem kilkadziesiąt wpisów w tym temacie, a docelowo chcę opisać całą tatrzańską sieć szlaków turystycznych.

Bardzo eksponowany odcinek Grani Rohaczy w rejonie Banówki - 25 lipca 2014
Bardzo eksponowany odcinek Grani Rohaczy w rejonie Banówki – 25 lipca 2014

4.

Klasyfikacja trudności szlaków turystycznych:

Co ciekawe, wycena taternicka najtrudniejszych tatrzańskich szlaków (wg skali WHP) to zaledwie „0+ (łatwo)”, stąd też opracowałem sobie własną skalę trudności szlaków turystycznych, aby móc je oceniać i porównywać pod tym względem.

  • 0-9/40 pkt – rekreacyjnie
  • 10-19/40 pkt – łatwo
  • 20-29/40 pkt – umiarkowanie trudno
  • 30-34/40 pkt – trudno
  • 35-40/40 pkt – bardzo trudno

4 czynniki brane pod uwagę:

  • trudności techniczne [max 10 pkt – Orla Perć, Grań Rohaczy];
  • ekspozycja [max 10 pkt – Grań Rohaczy];
  • trudności kondycyjne [max 10 pkt – Grań Rohaczy w całości wraz z dojściem i powrotem, a także inne trasy w wyższych partiach Tatr o podobnej lub jeszcze większej sumie podejść i czasochłonności];
  • zagrożenia terenowe [max 10 pkt – np. Orla Perć, wejście na Rysy od polskiej strony, wejście na Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem, Żleb Kulczyńskiego, Grań Rohaczy).

Czyli oceniając wymagania danego szlaku w Tatrach, daję od 0 do 10 pkt za każdy z wyżej wymienionych 4 czynników. Oceny dokonuję poprzez subiektywne porównanie z najpoważniejszymi wyzwaniami turystycznymi w Tatrach w danej kategorii. Jedynie w przypadku trudności kondycyjnych trochę „sztucznie” ustaliłem granicę najwyższych wymagań turystycznych -> oczywiście można pokonywać znacznie dłuższe trasy (z większą sumą podejść) od całej Grani Rohaczy (wraz z dojściem i powrotem), ale uznałem, że już to będzie warte 10/10 pkt, bo i tak niewielu turystów decyduje się na jeszcze mocniejsze wyzwania kondycyjne w ciągu 1 doby.

Najbardziej wymagające tatrzańskie szlaki turystyczne wg mojej klasyfikacji i subiektywnej oceny:

  • Grań Rohaczy – 40/40 pkt;
  • Orla Perć37/40 pkt [2 pkt mniej za słabszą ekspozycję i 1 pkt mniej za odrobinę niższe wymagania kondycyjne];
Wschód słońca w okolicach Wołowca (2064 m n.p.m.) - 25 lipca 2014
Wschód słońca w okolicach Wołowca (2064 m n.p.m.) – 25 lipca 2014

5.

Ograniczenia w TPN i TANAP:

Przepisy związane z szacunkiem do tatrzańskiej przyrody:

  • Zakaz kłusownictwa (!), płoszenia i stresowania zwierząt;
  • Zakaz śmiecenia – pozostawianie śmieci i innych nieczystości opornych na biodegradację to działanie na szkodę tatrzańskiej przyrody – problem z największym natężeniem występuje tam, gdzie pojawia się „tłum” [niestety wciąż wiele osób nie wykazuje szacunku do przyrody, gdyż brakuje im więzi emocjonalnej ze środowiskiem naturalnym, stąd też oprócz kar finansowych potrzebna jest odpowiednia edukacja, ponadto ważne są takie akcje jak Czyste Tatry];
  • Zakaz zrywania, uszkadzania i niszczenia tatrzańskiej flory – w tym drzew, krzewów, kwiatów, grzybów, borówek, malin, a także innych roślin;
  • Zakaz niszczenia przyrody nieożywionej – skały, głazy i kamienie również zasługują na szacunek;
  • Zakaz dokarmiania zwierząt – wbrew pozorom karmienie dzikich zwierząt bardziej może im zaszkodzić niż pomóc, gdyż jest coś takiego, jak „zjawisko synantropizacji zwierząt” – dokarmiane zwierzęta przyzwyczajają się do łatwego życia, a później mają trudności z poradzeniem sobie w naturalnych warunkach i czasem nawet umierają z tego powodu [osobniki zsynantropizowane lubią prosić ludzi o jedzenie, ale nie należy im ulegać];
  • Nie wolno rozpalać ognisk i używać otwartego ognia – „zabawa z ogniem” wpływa niekorzystnie na przyrodę (np. może stresować zwierzęta), a w dodatku niesie zagrożenie w postaci wywołania większego pożaru;
  • Zakaz zanieczyszczania tatrzańskich stawów i potoków – nie powinno się pływać, kąpać, moczyć nóg, myć brudnych naczyń ani w inny sposób psuć jakości wody;
  • Nie wolno hałasować – zbyt głośne zachowanie może przeszkadzać zarówno zwierzętom, jak i innym turystom;
  • Zakaz wprowadzania psów – dotyczy Tatr Polskich (z wyjątkiem głównego szlaku w Dolinie Chochołowskiej), prawie całych Tatr Bielskich i Tatr Wysokich, a także niektórych rejonów w słowackiej części Tatr Zachodnich [pies nie jest elementem środowiska Tatr (w przeciwieństwie do człowieka) i jako zwierzę agresywne może stanowić zagrożenie/dyskomfort zarówno dla turystów, jak i tatrzańskiej fauny – zakaz popieram w 100% i uważam, że powinien być lepiej przestrzegany];

Generalnie wszelkie zakazy i ograniczenia związane z szacunkiem do tatrzańskiej przyrody popieram w 100%. Wprowadzanie tych zasad, egzekwowanie ich, a także edukacja turystów to dość istotne zadania zarówno TPN, jak i TANAP-u. Ochrona środowiska naturalnego w takim wydaniu nadaje sens istnienia parków narodowych na terenie Tatr.

Przy czym uwaga! Do niektórych z powyższych przepisów nie stosują się uprzywilejowani „równiejsi”, którzy mogą „legalnie” niszczyć tatrzańską przyrodę. Zwłaszcza wiele kontrowersji budzi łowiectwo (TANAP) i agresywna gospodarka leśna (TPN i TANAP).

Przepis związany z kulturą turystyczną:

  • Nie wolno niszczyć wyposażenia szlaków – ławki, wiaty, szlakowskazy, tablice i sztuczne ułatwienia służą turystom, a ich niszczenie to bezmyślny wandalizm, który niesie dyskomfort lub nawet zagrożenia dla innych ludzi;

Kontrowersyjne i absurdalne wymysły biurokracji [stanowią element dziwnej walki z pasjonatami i zarazem nie mają większego wpływu na tatrzańską przyrodę]:

  • Zakaz poruszania się poza szlakami turystycznymi – przy czym w praktyce nikt nie powinien się doczepić za niewielkie zejścia ze szlaku (np. odcinek Błyszcz – Bystra, czy też wejścia na takie szczyty jak Bula pod Rysami, Osterwa, Suchy Wierch Kondracki, itd.), zaś w warunkach zimowych mamy jeszcze większą tolerancję (przy zagrożeniu lawinowym priorytetem jest bezpieczeństwo – część szlaków posiada swoje „zimowe warianty” różniące się od standardowych wersji). Natomiast większe oddalenia się od szlaku, przejścia okresowo zamkniętych tras, czy też niektóre „przyszlakowe ścieżki” z informacją o zakazie wstępu (np. trawers Wołowca) mogą być uznane za „nielegalne” [dodam, że istnieją pewne opcje „legalnej” pozaszlakowej działalności, np. taternictwo w wyznaczonych miejscach];
  • Zamykanie znacznej części słowackich szlaków w okresie od 1 listopada do 15 czerwca – kuriozalna pamiątka z czasów komunizmu, która już dawno powinna zostać wycofana, ale niestety kult biurokracji i absurdalnych przepisów w TANAP-ie wciąż jest aktualny;
  • Zakaz biwakowania poza wyznaczonymi miejscami – TPN i TANAP chcą, aby ludzie ograniczali się do dostępnej bazy noclegowej w Tatrach (schroniska, pola namiotowe) lub w pobliskich miejscowościach [przy czym nocowanie „pod gołym niebem” może być „legalne” w sytuacji zagrożenia życia];

Moim zdaniem zarówno zakaz biwakowania, jak i ograniczanie pozaszlakowych wędrówek nie mają większego wpływu na ochronę tatrzańskiej przyrody. Dlaczego? Odpowiedzią jest mały popyt, który nawet bez tych przepisów prawdopodobnie pozostałby na znikomym poziomie, gdyż „tłum” sam z własnej woli ogranicza się do popularnych, łatwo dostępnych miejsc. Zatem niewielki pozaszlakowy ruch (zwłaszcza przy zachowaniu właściwego szacunku do Tatr) nie powinien stanowić istotnego problemu dla tatrzańskiej przyrody. Nie ukrywam, że wielokrotnie większy problem dostrzegam w ramach samej sieci szlaków turystycznych, a konkretnie chodzi mi o te popularne trasy i miejsca, gdzie w godzinach szczytu powstaje „tłum”. Tatrzańska flora i fauna jakoś sobie radzi z małą liczbą osób, ale za to z „tłumem” są poważne kłopoty. W końcu „co za dużo, to nie zdrowo”.

-> Na plus TPN mogę zapisać udostępnienie pewnych możliwości pozaszlakowego poznawania Tatr. Dobrym posunięciem było uwolnienie taternictwa powierzchniowego z bariery formalności (dotyczy Tatr Polskich). Jednak wciąż jest bardzo daleko do normalności. „Komunizm w Tatrach zdaje się być wiecznie żywy”. Nadal „nielegalne wędrówki” stanowią dla nas jedyną opcję poznania wielu ciekawych tras i zakątków. Współczesna polityka TPN względem pasjonatów pozostawia wiele do życzenia. Można nawet odnieść smutne wrażenie, że TPN woli zwalczać pasjonatów i niepotrzebnie utrudniać nam możliwość poznawania Tatr niż skupiać się na realnej ochronie przyrody (co więcej w praktyce ją użytkuje zamiast chronić).

Ekstremalnie kontrowersyjne ograniczenie [smutny przykład zwycięstwa biurokracji nad zdrowym rozsądkiem]:

  • Zakaz nocnych wędrówek („godzina policyjna”):
    • TPN – od zmierzchu do świtu [obowiązuje od 1 kwietnia do 30 listopada – zmierzch następuje jakiś czas po zachodzie słońca, zaś świt pojawia się przed wschodem];
    • TANAP – od godziny przed zachodem do godziny po wschodzie [zakaz w jeszcze bardziej absurdalnym wydaniu niż w TPN, większy o ok. 4 godziny w skali doby – także teoretycznie gorsza sytuacja, ale w praktyce na Słowacji ten kontrowersyjny przepis wydaje się być „martwy”, tj. nic mi nie wiadomo o jego egzekwowaniu, zaś w TPN jest poważnie traktowany (wystawiany nawet na piedestał informacyjny w komunikatach turystycznych TPN), co mnie smuci i bulwersuje];

-> Dlaczego jestem zbulwersowany?

      1. Zakaz ewidentnie godzi w miłośników Tatr, prawdziwych pasjonatów gotowych zarywać noce dla niezwykłych chwil spędzonych w górach;
      2. To perfidne ograniczenie dostępności najwspanialszych, „złotych” momentów górskiej doby – mam tu na myśli wschody i zachody słońca (w przypadku TPN niby da się coś „legalnie” zdziałać, bo świt jest przed wschodem, a zmierzch po zachodzie, jednak nie jest to proste – podziwianie „złotej godziny” w ciekawych miejscach przeważnie w mniejszym lub większym zakresie wiąże się z chodzeniem „po ciemku”);
      3. Liczba amatorów nocnych wędrówek jest bardzo mała (w końcu taka aktywność wymusza konkretne wyrzeczenia – późne chodzenie spać, skrajnie wczesne wstawanie lub wręcz zarywanie całej nocy);
      4. Czyli kosztem pasjonatów uzyskuje się tak mały efekt ochrony przyrody, że aż ciężko go dostrzec;

-> Mam nadzieję, że TPN i TANAP prędzej czy później skupią się na realnej ochronie przyrody i zakończą tą kuriozalną walkę z pasjonatami… Choć te nadzieje niestety zdają się być płonne. W końcu aby wyrwać te instytucje z absurdalnych odmętów komunizmu, potrzebne byłyby jakieś rewolucyjne zmiany. A kto wie, może lepszym rozwiązaniem jest całkowita likwidacja tych tworów z czasów ZSRR i zamiast nich otoczenie Tatr jakąś normalną i prawdziwą formą ochrony przyrody?

Powyżej wypisałem przykładowe ograniczenia. Więcej szczegółów o tych i innych zakazach możecie znaleźć w regulaminach obu tatrzańskich parków narodowych.

Początek wydeptanej, pozaszlakowej ścieżki trawersującej Wołowca z tabliczką informującą o zakazie wstępu - 7 września 2013
Początek wydeptanej, pozaszlakowej ścieżki trawersującej Wołowca z tabliczką informującą o zakazie wstępu, w tle widoczny Rohacz Ostry – 7 września 2013

6.

Opcje pozaszlakowej działalności:

  • Z towarzystwem odpowiedniego przewodnika – można poznać wiele interesujących tras (w tym wejścia na najwyższe tatrzańskie szczyty) [opcja w miarę bezpieczna i „legalna”, o ile przewodnik posiada stosowne uprawnienia];
  • Taternictwo powierzchniowe – to coś dla osób chcących podejmować trudne wyzwania (do wspinaczki udostępniono np. rejon Morskiego Oka, rejon Świnicy i Orlej Perci, a także niektóre rejony w słowackiej części Tatr Wysokich wraz z najwyższymi szczytami) [w przeciwieństwie do Słowacji, w Tatrach Polskich nie ma specjalnych wymagań – dawniej trzeba było posiadać Kartę Taternika, zaś obecnie wystarczy wpis w książce wyjść];
  • Taternictwo jaskiniowe – coś dla osób, którym nie straszne podziemne ciemności, ciasnoty, błoto i woda połączone z wymagającą wspinaczką (jest pewna określona lista jaskiń, które zostały udostępnione dla taterników) [w przypadku Tatr Polskich trzeba posiadać Kartę Taternika Jaskiniowego i licencję TPN, a także należy dokonywać rejestracji wypraw – czyli sporo biurokratycznych formalności do spełnienia];
  • Eksploracja jaskiniowa – odkrywanie nowych podziemnych zakamarków (bywa prowadzone np. w Jaskini Wielkiej Śnieżnej, w Śnieżnej Studni, w Cieniu Księżyca, czy też w Jaskini Jaworzynka) [wyprawy eksploracyjne wymagają specjalnej zgody władz TPN lub TANAP-u i wiążą się z bardzo wysokim, wręcz ekstremalnym poziomem trudności];
  • Badania naukowe – w ramach tej działalności można uzyskać zgodę na chodzenie poza szlakiem (w zakresie związanym z prowadzonymi badaniami), jednak ta opcja została opakowana biurokratycznymi procedurami i przeznaczona głównie dla przedstawicieli uczelni i instytucji naukowych;
  • Nielegalne wędrówki, tzw. „lewizna” – poruszanie się z dala od szlaku bez zezwolenia lub spełnienia określonych wymagań – efekt „konfliktu” między potrzebą eksploracji a urzędowo ograniczoną dostępnością Tatr (zjawisku może sprzyjać wybujała biurokracja, a także bardzo nieprzyjazna polityka TPN i TANAP, które są wrogo nastawione wobec pasjonatów – głównie za sprawą takiej, a nie innej polityki tatrzańskich parków narodowych nadal „lewizna” stanowi dla nas jedyną opcję poznania wielu ciekawych tatrzańskich tras/zakątków) [uwaga! ta opcja wiąże się z konsekwencjami finansowymi w postaci mandatów, jednak nie będę jej krytykować, gdyż uważam, że „potrzeba poznawania Tatr” zasługuje na uznanie i moim zdaniem absolutnie „nie kłóci się” z ochroną środowiska w takim stopniu, jak to niektórzy uważają lub próbują nam wmówić];

Reasumując, mimo rozmaitych mniej lub bardziej sensowych ograniczeń, mamy pewne możliwości pozaszlakowej działalności w Tatrach (w tym „nielegalne wędrówki” – w razie dość częstego uskuteczniania, na dłuższą metę wymagające opłacania sporadycznych haraczy lub znajomości z „równiejszymi”). Przy czym tutaj skupiłem się na szczegółowym opisie sieci szlaków turystycznych, której poznanie w całości nie jest takie proste i szybkie, jakby się mogło wydawać. Stąd też nim wkroczycie na „wyższy poziom wtajemniczenia” w poznawaniu Tatr, wcześniej zdecydowanie polecam Wam zapoznać się z ogólnie dostępną siecią szlaków – niekoniecznie w całości, ale przynajmniej większą jej część warto „ogarnąć”.

Szlak w rejonie Liliowych Turni - październik 2011
Szlak w rejonie Liliowych Turni – październik 2011

Wpisy związane z tatrzańską siecią szlaków turystycznych:

-> Opis Tatr

Reklamy

8 myśli w temacie “Szlaki turystyczne”

  1. Siedzę już tutaj ze 2 godz . Jestem zafascynowana ilością informacji . DZIĘKUJĘ Ci bardzo za przekazaną mi wiedzę !!!:-) . W kwietniu TATERKI będą moje :-)))))

    1. Dziękuję za miły komentarz. Cieszę się, że blog Cię zaciekawił. 🙂 Zapraszam w przyszłości do kolejnych odwiedzin, z czasem postaram się zwiększać ilość informacji. Pozdrawiam i życzę udanej kwietniowej wyprawy!

  2. Witam,
    mam pytanie do „experta”. Wybieram się do zakopanego w lipcu z 9-latkiem i proszę poleć mi ciekawe trasy. Chcę zaznaczyć ze syn z tych „chodzących” po górach. Zaliczylismy już Morskie Oko, Kasprowy Wierch , Dolinę 5 stawów, Dolinę Kościeliską, Chochołowska, Sarnią Skałę, Gubałówkę, Butorowy Wierch. W tym roku wybieramy się na Giewont. Proszę o jakieś wskazówki.
    Będę wdzięczna za podpowiedź. Pozdrawiam.

  3. Mi w Tatrach dużo większy dyskomfort sprawia obecność ludzi niż psów. Zakaz wprowadzania psów na teren Parku ma uzasadnienie tylko ze względu na niedźwiedzie. W Karkonoszach czy w Kotlinie Kłodzkiej ludzie spacerują sobie z psami i nie ma z tym żadnego problemu.

    1. ~PK, Hmm… ja tam widzę więcej argumentów za tym, aby w ogóle nie wprowadzać psów w Tatry (a także inne góry). Przede wszystkim pies to agresywne zwierzę, więc psy stanowią realne zagrożenie dla tatrzańskiej fauny. Odnotowano już skandaliczne przypadki psich ataków w Tatrach, w tym także mordowanie zwierząt (np. świstaki, sarny, kozice). Ktoś może powiedzieć, że akurat jego pies jest super wspaniały i nieagresywny, ale w praktyce już sama obecność nawet spokojnych psów potrafi wzbudzić stres/niepokój wśród górskiej fauny i tym samym wywiera niekorzystny wpływ na przyrodę. Dodatkowy problem stanowią zanieczyszczenia – zwłaszcza na popularnych szlakach (i w ich okolicach) zaroiłoby się od psich odchodów (i kto by je sprzątał?). Ponadto kolejną kwestią są problemy/nieprzyjemności dla innych ludzi. Wbrew pozorom wielu turystom obecność psów w górach po prostu przeszkadza i denerwuje (a co dopiero mówić o użeraniu się z jakąś agresywną „dożartą mendą”, która zaburzy spokój i przyjemność górskiej wędrówki). Wprowadzenie sporej ilości psów na mocno zatłoczone tatrzańskie szlaki mogłoby prowadzić do różnych konfliktowych sytuacji. W Karkonoszach psy też zapewne stanowią problemy. Sęk w tym, że właściciele psów wprowadzanych w góry wykazują ograniczoną perspektywę i przeważnie są ślepi na takie problemy (z uwagi na zbytnie zapatrzenie się w „pupila”) lub mają je w głębokim poważaniu, bo zarówno inni turyści, górska fauna, jak i dobro przyrody ich nie obchodzą…

  4. Cóż – ja tam grubego portfela chyba nie potrzebuję – w Tatrach odbyłem już kilkadziesiąt pozaszlakowych szczytów 🙂 – trzeba trochę ostrożności. A tak z ciekawości ile kosztuje teraz mandat?

    1. ~Stefan, Za samą pozaszlakową wędrówkę ponoć od 50 do 500 zł w TPN, a w TANAP-ie to chyba do 66 euro (ale nie mam pewności). Kilkadziesiąt „nielegalnych wypraw” przy ostrożności i odrobinie szczęścia zapewne można zaliczyć bez mandatu (lub ze znośnymi kosztami). Trochę gorzej w razie pecha lub chęci bardziej intensywnego poznawania Tatr (poprawiłem opis).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Tatry, Pieniny i inne góry, krajobrazy, topografia, klimat…

%d blogerów lubi to: