Plecaki na Mięguszowieckiej Przełęczy pod Chłopkiem

Ekwipunek


Nie mam jeszcze wystarczającego doświadczenia, aby ułożyć właściwą i w pełni kompletną listę potrzebnego ekwipunku. Dlatego też dziękuję Wam za wszelkie pomocne komentarze. 🙂

Przykładowe listy przydatnego ekwipunku [dotyczą głównie sezonu turystyki górskiej w warunkach niezimowych; natomiast w sezonie zimowym potrzebne jest trochę inne, konkretniejsze przygotowanie]:

    1. Wyprawa 1-dniowa
    2. Dłuższa wyprawa
Plecaki na Wrotach Chałubińskiego - wrzesień 2012
Plecaki na Wrotach Chałubińskiego – wrzesień 2012

A.

Wyprawa 1-dniowa:

  • Plecak [na jednodniową wyprawę (zwłaszcza podczas ciepłych dni) wystarczy mały, nawet 15-litrowy plecak, ale równie dobrze można sobie zabrać duży, który zostanie tylko częściowo napełniony];
  • Buty [najlepiej trekingowe z porządną, grubą podeszwą; co istotne, powinny zapewniać wygodę (w przeciwnym razie powodują obtarcia, nadmierne odciski i pęcherze); mogą być zarówno wysokie, jak i niskie, przy czym w przypadku większości szlaków turystycznych, a także w miarę łatwych dróg wspinaczkowych polecam wysokie buty sięgające ponad kostkę (to powinno trochę zabezpieczać przed popularnymi w górach urazami stawów skokowych), zaś inaczej sprawa wygląda w przypadku tras o bardzo wysokich trudnościach technicznych, gdzie lepiej mogą się sprawdzać buty niskie (np. wymagające via ferraty, czy też drogi wspinaczkowe)];
  • Skarpety [najlepiej ani za grube, ani za cienkie, dobrze dopasowane – odpowiedni dobór powinien zwiększyć komfort wędrówki, a także ograniczyć powstawanie odcisków i pęcherzy];
  • Spodnie [muszą być wygodne i nie powinny ograniczać ruchów (np. sztywne dżinsy mogą nawet kontuzjować na stromych podejściach – sprawdzone), polecam długie, elastyczne i szybko schnące spodnie górskie];
  • Kurtka [warto ją zabierać bez względu na prognozy pogody, wszak nawet w razie ciepłych, słonecznych warunków może się przydać jako ochrona przed wiatrem];
  • Peleryna przeciwdeszczowa [sama kurtka wystarczy, gdy jest to porządna, nieprzemakalna, górska kurtka i poza tym posiada się wodoodporne buty i szybkoschnące spodnie];
  • Co ciekawe, w razie deszczowej pogody również parasol może okazać się przydatny [przy czym nie zawsze i nie wszędzie – sprawdzi się głównie w dolinach, bo na graniach przeważnie wiatry bywają zbyt silne na użycie parasola];
  • Pozostałe ubranie [bielizna, koszulka z krótkim rękawkiem (lub długim w razie zimna + przynajmniej 1 para koszulki na zmianę) + bluza (polecam rozpinaną) + w razie niskich temperatur można rozważyć jeszcze dodatkową warstwę ubrania, czapkę zimową (lub kominiarkę) i rękawiczki]:
    • -> podsumowując, ubranie przede wszystkim powinno być praktyczne i dawać ochronę np. przed wychłodzeniem, przewianiem, czy też przemoczeniem – gdy jest ciepło i sucho tanie ubrania często okazują się wystarczające (np. wtenczas koszulka bawełniana może być w miarę ok), zaś przy niskich temperaturach istnieje już ryzyko dyskomfortu (m.in. wędrówka z zapoconymi wewnętrznymi warstwami ubrania, które nie schną), stąd też w razie możliwości finansowych, warto inwestować w porządne górskie termoaktywne ubrania (posiadają specjalne właściwości skuteczniej chroniące przed trudnymi warunkami)…
  • Wielofunkcyjna chusta Buff [alternatywa dla czapki, kominiarki, szalika, opaski, itd.]
  • Ochrona przed słońcem (UV) [filtr + czapka (lub chusta) + ewentualnie okulary przeciwsłoneczne (przydatne zwłaszcza, gdy podczas słonecznego dnia mamy do czynienia ze śniegiem, firnem lub lodowcem)];
  • Woda mineralna [przynajmniej 3 litry, np. 2 butelki po 1,5 l, lepiej niegazowanej, zaś gdy jest zimno wodę można zastąpić herbatą w termosie – to już mniejsze ilości, bo mniej chce się pić];
  • Napoje izotoniczne [to ciekawa alternatywa dla wody mineralnej, ponieważ może się lepiej sprawdzić podczas dużego wysiłku fizycznego, jakim bywają wyprawy górskie];
  • Bułki [dokładna ilość bułek i ich zawartość zależą od preferencji indywidualnych; w razie potrzeby bułki mogą zostać zastąpione np. kanapkami, czy też drożdżówkami, itd.];
  • Coś na wzmocnienie [np. czekolada, batony, ciasteczka, cukierki, itd.];
  • Owoce i warzywa [ewentualnie można zabrać, ale należy zadbać o to, aby nie ubrudziły plecaka];
  • Apteczka [tabletki przeciwbólowe (np. gdyby głowa od wysokości n.p.m. rozbolała), plastry lub taśma + gaziki, coś do odkażania] – co istotne, leki nie powinny być narażone na działanie promieni słonecznych;
  • Chusteczki higieniczne;
  • Latarka [może być ręczna, ale bardziej praktyczna jest czołówka];
  • Dokumenty [np. dowód, legitymacja (gdy posiada się uprawnienia na ulgowe bilety)];
  • Pieniądze [przed wyprawą polecam obliczyć sobie przewidywane koszty wyprawy i zadbać o jakąś rezerwę na wszelki wypadek (w przypadku 1-dniowych wędrówek zazwyczaj transport stanowi główny koszt)];
  • Mapa [najlepiej topograficzna, może być papierowa, ale bardziej praktyczna jest laminowana] -> [wbrew powszechnemu przekonaniu ten element ekwipunku nie musi być „niezbędny”, przy czym rozsądna wyprawa bez pomocy mapy wymaga bardzo konkretnej znajomości topografii odwiedzanego terenu];
  • GPS [może okazać się przydatny w razie beznadziejnej widoczności];
  • Kask [potrzebny głównie w przypadku dróg wspinaczkowych, via ferrat lub podczas eksploracji trudnych jaskiń, przy czym na niektórych szlakach turystycznych również może okazać się pomocny (np. w Tatrach może się przydać w Jaskini Mylnej lub na takich szlakach, gdzie jest spore zagrożenie ze strony spadających kamieni, m.in. Grań Rohaczy, Orla Perć, wejście na Rysy od polskiej strony)];
  • Lina, uprząż, ekspresy + inne przyrządy potrzebne do asekuracji [sprzęt przydatny do wspinaczki];
  • Ewentualnie kije trekingowe;
  • Raki, czekan [przydatne nie tylko w zimie, lecz również w okresie pozimowym (np. w Tatrach to jest maj i czerwiec – wtedy zalega jeszcze dużo twardego firnu i zlodzonego śniegu w wyższych partiach Tatr)];
  • Folia NRC [płachta przydatna w kryzysowych sytuacjach – może uratować przed groźnym wychłodzeniem organizmu];
  • Gwizdek [sprzęt „na wszelki wypadek”, przydatny do wzywania pomocy];
  • Aparat fotograficzny;
  • Komórka [warto zapamiętać 601 100 300 lub 112];
  • Warto pakować rzeczy do plecaka przy wykorzystaniu „siatek” [są przydatne, np. chronią plecak przed ubrudzeniem, można w nich chować śmieci w trakcie wyprawy, poza tym mając liczne siatki w razie deszczu da się bezpiecznie schronić elektroniczny sprzęt].
Plecaki na Mięguszowieckiej Przełęczy pod Chłopkiem - sierpień 2012
Plecaki na Mięguszowieckiej Przełęczy pod Chłopkiem – sierpień 2012

B.

Dłuższa wyprawa (co najmniej 2-dniowa):

  • Plecak [przy dłuższych wyprawach pojawia się zapotrzebowanie na większe plecaki; w przypadku kilkudniowych wypraw może wystarczyć plecak średniej wielkości (ok. 40 litrów), jednak polecam dużą pojemność – przynajmniej 50 litrów (wychodzę z założenia, że lepiej mieć trochę wolnego miejsca niż mocno upchane rzeczy, a w dodatku duży plecak można również wykorzystać do długich wypraw); praktyczność plecaka można poznać po sporej ilości zewnętrznych pasów; poza tym niektóre plecaki mają osłonę przeciwdeszczową, co nieraz może się przydać];
  • Buty [najlepiej trekingowe z porządną, grubą podeszwą; co istotne, powinny zapewniać wygodę (w przeciwnym razie powodują obtarcia, nadmierne odciski i pęcherze); mogą być zarówno wysokie, jak i niskie, przy czym w przypadku większości szlaków turystycznych, a także w miarę łatwych dróg wspinaczkowych polecam wysokie buty sięgające ponad kostkę (to powinno trochę zabezpieczać przed popularnymi w górach urazami stawów skokowych), zaś inaczej sprawa wygląda w przypadku tras o bardzo wysokich trudnościach technicznych, gdzie lepiej mogą się sprawdzać buty niskie (np. wymagające via ferraty, czy też drogi wspinaczkowe)];
  • Śpiwór [polecam typu mumia]*;
  • Karimata [zazwyczaj przymocowywana na zewnątrz plecaka przy pomocy pasków]*;
  • Skarpety [najlepiej solidne i dobrze dopasowane – odpowiedni dobór powinien zwiększyć komfort wędrówki oraz trochę ograniczyć powstawanie odcisków i pęcherzy, co bywa istotne zwłaszcza podczas dłuższych wypraw (+ przynajmniej 1 dodatkowa para na zmianę)];
  • Spodnie [muszą być wygodne i nie powinny ograniczać ruchów (np. sztywne dżinsy mogą nawet kontuzjować na stromych podejściach – sprawdzone), polecam długie, elastyczne i szybko schnące spodnie górskie];
  • Kurtka [warto ją zabierać bez względu na prognozy pogody, wszak nawet w razie ciepłych, słonecznych warunków może się przydać jako ochrona przed wiatrem];
  • Peleryna przeciwdeszczowa [sama kurtka wystarczy, gdy jest to porządna, nieprzemakalna, górska kurtka i poza tym posiada się wodoodporne buty i szybkoschnące spodnie];
  • Co ciekawe, w razie deszczowej pogody również parasol może okazać się przydatny (przy czym nie zawsze i nie wszędzie – sprawdzi się głównie w dolinach, bo na graniach przeważnie wiatry bywają zbyt silne na użycie parasola);
  • Pozostałe ubranie [bielizna, koszulka z krótkim rękawkiem (lub długim w razie zimna + przynajmniej 1 para koszulki na zmianę) + bluza (polecam rozpinaną) + w razie niskich temperatur można rozważyć jeszcze dodatkową warstwę ubrania, czapkę zimową i rękawiczki]:
    • -> podsumowując, ubranie przede wszystkim powinno być praktyczne i dawać ochronę np. przed wychłodzeniem, przewianiem, czy też przemoczeniem – gdy jest ciepło i sucho tanie ubrania często okazują się wystarczające (np. wtenczas koszulka bawełniana może być w miarę ok), zaś przy niskich temperaturach istnieje już ryzyko dyskomfortu (m.in. wędrówka z zapoconymi wewnętrznymi warstwami ubrania, które nie schną), stąd też w razie możliwości finansowych, warto inwestować w porządne górskie termoaktywne ubrania (posiadają specjalne właściwości skuteczniej chroniące przed trudnymi warunkami)…
  • Wielofunkcyjna chusta Buff [alternatywa dla czapki, kominiarki, szalika, opaski, itd.]
  • Ochrona przed słońcem (UV) [filtr + czapka (lub chusta) + ewentualnie okulary przeciwsłoneczne (przydatne zwłaszcza, gdy podczas słonecznego dnia mamy do czynienia ze śniegiem, firnem lub lodowcem)];
  • Woda mineralna [ponad 3 litry, np. 2 butelki po 1,5 l + 2 butelki 0,5 l (dodatkowe małe butelki mogą się przydać, bo są bardziej poręczne i poza tym łatwiej je napełnić wodą z gór -> zwłaszcza przy długich wyprawach warto rozglądać się za źródełkami, tylko ważne, aby były powyżej schronisk), polecam niegazowaną, zaś gdy jest zimno wodę można zastąpić herbatą w termosie];
  • Napoje izotoniczne [to ciekawa alternatywa dla wody mineralnej, ponieważ może się lepiej sprawdzić podczas dużego wysiłku fizycznego, jakim bywają wyprawy górskie];
  • Kubek + łyżeczka + torebki herbaty + ewentualnie tzw. gorące kubki lub rozpuszczalne zupki [w schroniskach przeważnie można liczyć na wrzątek w kuchni turystycznej];
  • W razie surwiwalowej wyprawy mogą być potrzebne poręczna kuchenka turystyczna + naboje gazowe;
  • Bułki [dokładna ilość bułek i ich zawartość zależą od preferencji indywidualnych; w razie potrzeby bułki mogą zostać zastąpione np. kanapkami, czy też drożdżówkami] -> to na pierwszy dzień;
  • Na następne dni -> konserwy + ewentualnie „puste” bułki lub chleb [rano w schronisku można sobie przygotować i zapakować jedzenie na cały dzień wędrowania] + papier lub folia do zawijania bułek + chleb [przydatny do śniadania i kolacji];
  • Natomiast w razie długich wypraw można rozważyć zabranie żywności liofilizowanej;
  • Talerzyk + nóż [polecam scyzoryk];
  • Coś na wzmocnienie [np. czekolada, batony, ciasteczka, cukierki, itd.];
  • Owoce i warzywa [ewentualnie można zabrać, ale należy zadbać o to, aby nie ubrudziły plecaka];
  • Apteczka [m.in. tabletki przeciwbólowe (np. gdyby mocno rozbolała głowa od wysokości n.p.m.), plastry lub taśma + gaziki, coś do odkażania + ewentualnie tabletki na dolegliwości pokarmowe, czy też przeziębienie (będąc długo w górach, można zaznać różnych problemów, np. po przemoczeniu warto mieć jakieś lekarstwa na prewencje, aby nie złapać przeziębienia)] – co istotne, leki nie powinny być narażone na działanie promieni słonecznych;
  • Chusteczki higieniczne;
  • Latarka [może być ręczna, ale bardziej praktyczna jest czołówka] + ewentualnie baterie [zwłaszcza w przypadku dłuższych wypraw może zaistnieć potrzeba wymiany baterii];
  • Dokumenty [np. dowód, legitymacja (gdy posiada się uprawnienia na ulgowe bilety)];
  • Pieniądze [przed wyprawą warto obliczyć przewidywane koszty wyprawy i lepiej zadbać o jakąś rezerwę na wszelki wypadek];
  • W schronisku mogą się przydać między innymi klapki, ręczniczek, mydło, dezodorant, pasta i szczoteczka do zębów;
  • Mapa [najlepiej topograficzna, może być papierowa, ale bardziej praktyczna jest laminowana] -> [wbrew powszechnemu przekonaniu ten element ekwipunku nie musi być „niezbędny”, przy czym rozsądna wyprawa bez pomocy mapy wymaga  bardzo konkretnej znajomości topografii odwiedzanego terenu];
  • GPS [może okazać się przydatny w razie beznadziejnej widoczności];
  • Kask [potrzebny głównie w przypadku dróg wspinaczkowych, via ferrat lub podczas eksploracji trudnych jaskiń, przy czym na niektórych szlakach turystycznych również może okazać się pomocny (np. w Tatrach może się przydać w Jaskini Mylnej lub na takich szlakach, gdzie jest spore zagrożenie ze strony spadających kamieni, m.in. Grań Rohaczy, Orla Perć, wejście na Rysy od polskiej strony)];
  • Lina, uprząż, ekspresy + inne przyrządy potrzebne do asekuracji [sprzęt przydatny do wspinaczki];
  • Ewentualnie kije trekingowe;
  • Raki, czekan [przydatne nie tylko w zimie, lecz również w okresie pozimowym, kiedy w górach zalega jeszcze dużo twardego zlodowaciałego śniegu lub firnu; zaś w przypadku gór z lodowcami, taki sprzęt bywa potrzebny przez cały rok];
  • Folia NRC [płachta przydatna w kryzysowych sytuacjach – może uratować przed groźnym wychłodzeniem organizmu];
  • Gwizdek [sprzęt „na wszelki wypadek”, przydatny do wzywania pomocy];
  • Aparat fotograficzny [+ zapasowe naładowane baterie];
  • Komórka [warto zapamiętać 601 100 300 lub 112];
  • Warto pakować rzeczy do plecaka przy pomocy „siatek” [są przydatne, np. chronią plecak przed ubrudzeniem, można w nich chować śmieci w trakcie wyprawy, poza tym mając liczne siatki w razie deszczu można bezpiecznie schronić elektroniczny sprzęt].
Pusta Dolinka - wrzesień 2009
Pusta Dolinka – wrzesień 2009

* Uwaga! [śpiwór i karimata potrzebne są na nocleg w schronisku na podłodze; zaś w przypadku standardowego noclegu w pokoju nie potrzeba tych rzeczy (dzięki temu można zaoszczędzić miejsce w plecaku, ale za to są wyższe koszty i wtedy warto dokonać wcześniejszej rezerwacji, o ile wybrane miejsce noclegu jest oblegane); natomiast w przypadku noclegu na materacu (lub na łóżku bez pościeli) wystarczy sam śpiwór (np. namiot z materacem, zbiorowe sale w schroniskach, czy też nocleg w pokoju bez skorzystania z pościeli)];

Główna grań Tatr Zachodnich - okolice Łopaty - wrzesień 2011
Główna grań Tatr Zachodnich – okolice Łopaty – wrzesień 2011

* Rzecz jasna ekwipunek jest mocno uzależniony od ograniczeń finansowych – przy znacznych ograniczeniach warto skupić się na niezbędnym minimum ekwipunku, zaś jeśli posiada się odpowiednie środki finansowe, to warto inwestować w porządny sprzęt i górskie ubranie (termoaktywne, oddychające, wodoodporne lub szybko schnące, itd.)… w końcu im lepszy ekwipunek, tym większe bezpieczeństwo i bardziej komfortowe wędrowanie. 🙂

PS Polecam zapoznać się z komentarzami do tej strony. Jeśli masz coś jeszcze do dodania, to śmiało możesz napisać kolejny komentarz. Być może w ten sposób przyczynisz się do poprawy jakości powyższych list z przykładowym ekwipunkiem.

Pozdrawiam, Kamil Filipowski

Wpisy związane z ekwipunkiem:

Kozi Wierch - wrzesień 2009
Kozi Wierch – wrzesień 2009

-> Porady

Reklamy

34 myśli w temacie “Ekwipunek”

  1. Nie ze wszystkimi punktami mogę się z Tobą zgodzić.
    – Przede wszystkim, mapę powinniśmy mieć ZAWSZE, bez względu na to, czy znamy topo czy nie. Szczególnie przydatna jest podczas nieszczęśliwych wypadków.
    – Buty za kostkę… Kwestia jest co najmniej dyskusyjna. Czasem pomagają, czasem wręcz przeszkadzają. Czy bardziej technicznych szlakach buty „za kostkę” są po prostu za sztywne i ciężko się w nich wspina po kamieniach. W Dolomitach są praktycznie całkowicie nieprzydatne.
    – Gruba skarpeta. Tak, ale zimą. Po co latem męczyć stopę?

    1. Dziękuję za komentarz, trochę poprawiłem listę ekwipunku…
      Jedynie dalej uważam, że mapa nie musi być konieczna, np. w Tatrach nie przydaje mi się, za to spędzam przy niej trochę czasu przed wyprawą i staram się tak planować, aby mieć przygotowane kilka opcji rezerwowych w razie ewentualnych problemów na trasie.
      Pozdrawiam!

  2. uważam ze mapa jest niezbędna nawet jak zna się teren na wylot. nigdy nie wiadomo kiedy się przyda.
    co do ekwipunku przydać się może pokrowiec przeciwdeszczowy na plecak.
    kije trekingowe często ułatwiają, zwłaszcza ja się wchodzi pod górę ale mogą i przeszkadzać. w każdym razie polecam.
    leki- warto zwrócić uwagę na sposób ich przechowywania i czy wysoka temperatura w ciągu dnia latem im nie zaszkodzi. witaminki warto przyjmować w formie płynnej która lepiej i szybciej się wchłania.
    na odciski polecam plastry Compeed. długo i dobrze trzymają się stopy, nawet przy długiej i męczącej trasie. W tym roku przeszłam z zaklejonym palcem tymi plastrami trasę Kużnice- jaworzynka- Hala gąsienicowa- Świnica- Zawrat- Pięć Stawów- Palenica. trzymały sie jeszcze na drugi dzień. maja one jeszcze jakąś substancja przeciw bólowa a bez niej bym nie doszła =]
    z ubrania. koszulka termiczna to super sprawa. szybko schnie i przez to mniejsze prawdopodobieństwo przeziębienia. kobitki kupcie sobie staniki sportowe i nie męczcie się we fiszbinach =]
    zalecam zawsze mieć ze sobą okulary przeciwsłoneczne i krem z bardzo wysokim filtrem (50 minimum) szkoda zdrowia oczu i skóry narażać.
    jedzonko to wedle uznania kto co lubi. tylko pamiętajcie nie bierzcie w góry nigdy mięsa, szynek czy innych pasztetów, które wabią niedźwiedzie. zwłaszcza jesienią kiedy to szukają większych ilości jedzenia i są bardziej agresywne.
    to chyba wszystko z przemyśleń na szybko =] jak coś mi się jeszcze nasunie to napisze =]
    pozdrawiam i do zobaczenia na szlaku =]

    1. Oj, trochę zaniedbałem tą stronę na blogu. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze. 🙂 Niedługo wreszcie dokonam większego „remontu” przykładowej listy ekwipunku. Twój komentarz zapewne będzie pomocny. Mam tylko 2 uwagi:
      1) Niedźwiedzie wbrew pozorom nie są takie agresywne w stosunku do ludzi jak to się powszechnie uważa. Poza tym jesienią budują swą masę głównie w oparciu o owoce i inne rośliny. „Mięsożerną” dietę mają bardziej w sezonie wiosennym.
      2) Przy świetnej znajomości terenu mapa naprawdę nie musi być przydatna, bo w praktyce da się na tyle dobrze przygotować, żeby „mapę mieć w głowie”. Jednak nie jest to łatwe, wymaga doświadczenia i dużej inwestycji czasu w naukę topografii danego pasma górskiego.
      Pozdrawiam.

  3. Witaj!Pare rad z mojego doświadczenia…..-na imprezy wielodniowe…. które trzeba rozgraniczyc czy wyruszasz z namitem czy po schroniskach -Plecak musi byc taki żeby sie wszystko zmieściło…..Mapa nieodzowna rzecz ,nie wystarczy miec w głowie szlak ważne żeby oczy spojrzały i sie upewniły i uspokoiły że dobrze leziesz,,topografi można sie nauczyc na pamiec widzisz i idziesz a jak jast mgła to mapa daje Ci -wybory….,dobre są te GPSy nie stosuje ale mam zamiar-Buty-,wygodne za czy przed kostke nieistotne,ważna podeszwa….żeby nie jezdzic jak na nartach jak ślisko…..każde przemokną nie ma nieprzemakalnych….za komuny łaziłem w adidasach po Tatrach i też żyje….teraz zabieram dodatkowo sandały trekingowe,dobre na dojścia, doliny,,asfalt i,w transporcie(pociągu) a także w schr.jako obuwie zastepcze…-Spiwór-taki żeby sie jeszcze obódzic rano(wariant egipski najlepszy)-Karimata-moje kości preferują materac dmuchany wiecej waży,ale co zrobic-Ubranie-kurtka przeciwdeszczowa,spodnie długie(bo słonce spali a komary zjedzą )flanelowe koszule ok,czapka z daszkiem nieodzowna,chusta ok(piracka szpan) (bez nakrycia łeba udar pewny przy słoncu)(czapka zimowa czasami przydatna w lecie-wiatr,skoki tem.)skarpety,ważna sprawa kilka par(mydło) na deszcz polecam pałatki nieprzemakalne(czeskie albo słowackie)ważny także sweter,(dres służy mi za piżame),koszulki z kołnierzykiem,jeśli nie chce sie zmieniac skóry na szyji pare razy w wakacje….Ja łaże z starym plecakiem typu „Podhale”na stelażu,a wiec przemakalny dlatego wkładam najpierw mocny worek foliowy a do niego-plecaka wszystko zapakowane w osobne worki……czasami w górach wystarczy 5 min deszczu a efekt taki jakby padało 3 dni…..kto spał w gąbczastym spiworze ten wie… -Parasol-niebezpieczne narzedzie hi hi no może na Krupówkach przydatne i do Kalatówek…zbedny i obciachowy balast—-jeszcze nie spotkałem plecakowca z parasolką;)…no ubawiłeś mnie z tym przedmiotem….po pachy-Kijki-stwierdziłeś że dla starszych—-ja nie chodze nie umie z tym chodzic,bo trzeba sie z nimi nauczyc chodzic (może jak bede miał 70-tke to może z jednym) ale myśle że te kijki nie są złe.-Rekawice -ważna rzecz szczególnie na łancuchach z Zawrau do Murowanca czy na Orlej na , ogólnie pólnocnych zboczach …Woda-jest najważniejża bardziej niż żarcie 2 butle po 1,5 ok…uzupełniane cały czas jak sie da z potoków i schr.-lepiej nosic niż pragnąc(zawsze studiuje mape gdzie jest zródło potok)I w ogóle zawsze pije wode z strumyków i potoków(i przywoże do chaty na kawe) jak jestem w górach… i żyje-Zarcie-wiadomo że w schr jest drogo…..lepiej nosic….Wspomaganie batony czekolady tak a inne to wiadomo że pusta butelka czy puszka sama z gór do kosza nie przyjdzie:)-Sztucce-zamiast scyzoryka dobrą rzeczą jest tzw. niezbednik wojskowy nóż,widelec,łyżka wzór polski—można zjeśc otworzyc i postraszyc misice..Kask-nie głupia rzecz w Jakini Mylnej owszem ale na 0.30 min a na Grani Rochaczów przesada…..bardziej przyda sie przy zejściu ze Szpiglasowej Przeł.(kiedy nieodpowiedzialni ludkowie.balują na Szpiglasowym Wierchu) a także w wysokich słowackich(Łomnica,Gerlach) ogólnie kask jest ok-Gadżety-czołówka fajny wynalazek-komóra nie zawsze działa (jest na necie mapa gdzie nie ma zasiegu)dowód zawsze trzeba miec ….bo jak spadniesz….euro-tak samo byc na Słowacji nie nie napic sie browara-pójdziesz do piekła….Kremy p.słoneczne-wystarczy dobra „czopka”-słonce to życie-Dezedoranty-przydatne w schr. jak jest impreza albo przy ognisku —-Lusterko-zbedne-,Pasta do zebów,mydło-konieczne nie ma to jak poranna toaleta w strumyku-Paczałki przecisłoneczne jak to woli-Raki Czekan-to w zimie ja wtedy śnie-Apteczka-podstawowa konieczna-Aparat-Kamera-nieodzowna żeby oszukac pamiec(na 10 dni 2 karty 4 GB ….ważne są dwie jedna na foty druga na krótkie filmiki …I na koniec 3 ZASADY którymi ja sie kieruje w Horach 1:ROZSĄDEK….2BEZPIECZENSTWO WŁASNE I INNYCH….3BEZINTERESOWNA POMOC KIEDY KTOś JEJ POTRZEBUJE….Zycze udanych wojaży po szlakach….a jak coś Cie bardziej interesuje to pytaj .Pozdrawiam tradycyjnym CZEŚĆ!….KAMOL
    .

  4. Zawsze biorę w Tatry termos z herbatą. Dzisiaj w schronisku plułem sobie w brodę, że nie wziąłem też kilku zapasowych torebek, żeby zalać je darmowym wrzątkiem, zamiast kupowania gotowej herbaty…

    Zamiast czapek i kołnierzyków można zastosować multifunkcyjną chustę Buff – może posłużyć jako szalik, czapka, kominiarka, opaska itp.

    Przy niższych temperaturach (niekoniecznie tylko w zimie) można też wziąć pomadkę na spierzchnięte od zimna usta i krem do posmarowania dłoni i twarzy.

    I jeszcze z takich mniej typowych przyrządów polecam kartkę i długopis. Strasznie dużo myśli wpada mi zawsze do głowy w trakcie zdobywania i już na samym szczycie 🙂

    1. Zapewne koszulka termoaktywna będzie bardziej praktyczna. Ja przyzwyczaiłem się do stosowania koszulek bawełnianych (bardziej z konieczności ze względu na ograniczenia finansowe). Muszę przyznać, że faktycznie łatwo zapocić koszulkę bawełnianą (zwłaszcza na stromych podejściach z dużym plecakiem). Przy czym podczas ciepłych i słonecznych dni w miarę się sprawdzają, bo wtedy potrafią szybko wyschnąć. Natomiast już w razie chłodu da się odczuć większy dyskomfort. Zwłaszcza, gdy wiatr „przeszyje” ubranie, to w mokrej koszulce może zrobić się bardzo nieprzyjemnie. 😉

  5. Parasol w górach? Uważam ten pomysł za nie zbyt mądry ponieważ przypadku burzy jest się bardziej narażonym na porażenie piorunem. Koszulkę jak najbardziej polecam przewiewną i oddychającą koszt takiej koszulki to około 100 zł w bawełnianej koszulce jest masakra przy słońcu ponieważ z czasem od potu jest mokra i jest to nie przyjemne odczucie jak zawieje wiaterek, dlatego polecam koszulkę oddychającą nie staje się mokra co powoduje lepszy komfort wędrówki. Bielizna termoaktywna. W okresie letnim podstawą jest zabrać ze sobą okrycie głowy, (przy większych temperaturach udar murowany co może skończyć się tragicznie) okulary przeciw słoneczne. Zamiast wody polecam napoje izotoniczne zmniejsza nam to ciężar „W odróżnieniu od napojów energetyzujących, (izotoniki maja niską zawartość cukru i w niewielkim stopniu nasycone są dwutlenkiem węgla. Napoje izotoniczne są bardzo potrzebne w trakcie uprawiania dyscyplin sportowych wymagających długotrwałego, intensywnego wysiłku, np. kolarstwo, biegi długodystansowe oraz w turystyce kwalifikowanej, szczególnie górskiej ponieważ skutecznie gaszą pragnienie i utrzymują wodę w organizmie, a także uzupełniają mikro oraz makroelementy, które są potrzebne do wydolności fizycznej i odnowy mięśni. Uważam, że w góry powinno się brać jak najlżejsze rzeczy. Oczywiście w górach jest podstawa rozwaga i nie mierzenie sił na zamiary.

    1. Nie trzeba aż 100zł wydawać na taką koszulkę, można dużo mniej 🙂
      A pisanie że izotoniki mają niską zawartość cukru może być nieco mylące i wprowadzające w błąd 🙂

    2. „Parasol w górach” to w sumie dobry temat na osobny wpis. Myślę, że wbrew pozorom może okazać się przydatny, przy czym nie wszędzie i nie w każdych warunkach (np. silny wiatr może zupełnie uniemożliwić użycie parasola). Dodam, że już kiedyś mi się przydał w górach (pierwszy raz w maju 2012) i to podczas burzy. Zazwyczaj nie zabieram ze sobą parasola, ale wtedy spodziewałem się takich warunków. Jednak było to w Dolinie Kościeliskiej, a tam pioruny „nie lubią” zaglądać, bo dążą do uziemienia po najmniejszej linii oporu. Silnego wiatru również nie było (tak jak to zwykle bywa w dolinach). Stąd też nie widziałem przeciwwskazań do użycia parasola. Sprawdził się lepiej niż peleryna, która niezbyt dobrze przepuszcza powietrze i przy dłuższym używaniu może być nie przyjemna (o ile nie ma silnego wiatru). Mile wspominam tą wyprawę, tym bardziej, że po burzy pojawiły się fajne krajobrazy.

        1. Miałem kurtkę, ale wytrzymałaby tylko lekki opad. Co innego w przypadku jakiejś porządnej kurtki, ale wtedy parasol i tak ma przewagę, bo chroni również buty i spodnie, czego nawet super kurtka nie zapewni.

        2. No miałem na myśli porządną kurtkę 🙂
          A co do butów to zazwyczaj są one odporne na wodę. Spodnie już rzadziej, ale to też zależy od pory roku.

        3. Tak, spodnie łatwiej przemoczyć niż buty, ale za to „górskie” spodnie przeważnie potrafią szybko wyschnąć. Gorzej z butami, które co prawda nie przemakają tak szybko, jednak jak już przemokną, to jest problem.

        4. Dobre buty nie przemakają, tylko jak już to nasiąkają od góry.
          W bardziej letnich warunkach to faktycznie jest trochę problem, jednak jak jest zimno i wieje to jednak lepsze dobre górskie buty z dobrą membraną niż jakieś łatwo schnące „sportowe” szmaciaki 😉

  6. Koszulka – Za 20-30zł można już trafić na koszulkę techniczną która nie chłodnie wilgoci (potu), bawełniana jest fajna jak stoisz w miejscu tz. wykonujesz jakieś rzeczy statycznie, przy aktywności moment chłonie pot i nie wysycha.

    Spodnie – To samo tyczy się spodni jeans i dres przy rosie moment chłoną wilgoć i moczysz rant spodni a moment masz mokro pod kolanem, polecam najprostsze techniczne spodnie z lidla można trafić za 45zł 96% poliamid 4% elastyny.

    Kurtka – Na lato polecam za 32zł z Decathlonu kurtkę typu bluza-kondomek 😛 ma fajne ściągacze na rękawach, kapturze i dole bluzy. Co prawda nie przepuszczająca powietrza ale za to tania i po złożeniu mieści się w kieszeni spokojnie wystarcza a mało jest momentów kiedy jest ulewa i 30st.

    Apteczka – Za 18zł można trafić bardzo dobrze wyposażoną apteczkę w Biedronce, trzeba dorzucić do niej tylko tabletki, coś na skręcenia i dodatkowe plastry.

    Owoce i słodycze – Polecam suszone morele i żurawina! cukier w organizmie nie spada tak szybko jak po słodyczach a szybko dodają energii.

    Inne – Od późnej jesieni do wczesnej wiosny polecam posiadanie wazeliny technicznej nie zawiera wody w przeciwieństwie do wielu kremów. Chusteczki można wziąć też nawilżające.

    1. Witam, plecak 30-litrowy to mały plecak, ale na jednodniowe wyprawy powinien spokojnie wystarczyć. Natomiast przy dłuższych wyprawach jest raczej niezbyt praktyczny, bo pojawia się potrzeba spakowania większej ilości rzeczy i zaczyna brakować miejsca. Co prawda niektórym taki plecak może wystarczyć na kilkudniową wyprawę, przy czym nie jest to łatwe i ciężko zmieścić śpiwór w środku plecaka.

        1. 38 litrów to już lepiej. Może wystarczyć na kilkudniową wyprawę i śpiwór powinien się zmieścić. Jednak polecam jeszcze trochę większy plecak. Wydaje mi się, że wygodniej mieć zapas wolnego miejsca niż upchane rzeczy.

  7. Każdy z was pisał i pisał i powielał innych a nikt nie napisał o foli ratowniczej i gwizdku które to rzeczy są ostatnio podstawą każdego turysty.

  8. Trochę się zwiesiłam przy fragmencie „Warto jest pakować rzeczy przy pomocy siatek”, bo nie miałam wizji po co mi siatka. A Tobie chodzi o FOLIOWE REKLAMÓWKI, siatkami to się rybacy posługują 🙂 (wybacz, filologiczna mania)
    I trochę mnie zbił z tropu fragment, że kije trekingowe są przydatne głównie dla ludzi starszych. Może jestem już stara, ale od kiedy ich używam już nigdy nie pójdę w góry bez kijów 🙂
    Poza tym wpis porządny, ale dorzuciłabym jeszcze folię NRC, zajmuje mało miejsca, a nigdy nie wiadomo…

    Pozdrawiam, Celina.

    1. Tak, miałem na myśli foliowe reklamówki, a także foliowe mniejsze „siatki”. 😉 Co do kijków – postaram się poprawić tekst. Zresztą muszę przyznać, że to chyba najbardziej zaniedbana przeze mnie strona na blogu. W tym miesiącu postaram się ogarnąć tą listę ekwipunku i dokonam różnych poprawek (m.in. w oparciu o pomocne komentarze). Pozdrawiam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Tatry, Pieniny i inne góry, krajobrazy, topografia, klimat…

%d blogerów lubi to: